Rozdział I

4.2K 363 69

Chcę podziękować Kasai-Kitsune i Vega6969, za pierwsze gwiazdki, bo to na prawdę motywujące ;)

Nico POV*

W końcu poszła. Dlaczego w ogóle się na to zgodziłem? No tak, czego człowiek nie zrobi z nudów. A dlaczego mi się nudzi? Bo wszyscy pojechali odwiedzić sobie obóz Jupiter! Zapytacie pewnie, czemu nie pojechałem z nimi. ,,Bo ktoś przecież musi pilnować obozu". Ciekawe przed czym. Chyba inwazją krwiożerczych czerwonych mrówek, które wczoraj mnie zaatakowały. Żartuję, mrówki były normalne. Nie odpowiem wam na pytanie od kiedy żartuję... Bo tak. Wracając, zastanawialiście się może, czemu ich posłuchałem? Bo mój kochany tatuś zabronił mi wychodzić z obozu. A raczej zaszantażował, że jak nie posłucham, to zamknie mnie w podziemiach do osiemnastki. A nie uśmiecha mi się tam siedzieć dwa i pół roku. Więc zostałem. Choć nie wiem, czy nie byłoby to lepsze, od siedzenia w obozie. Wyjechali tydzień temu, więc muszę tu tkwić jeszcze trzy miesiące. Co ja przez ten czas będę robił? Moje przemyślenia przerwała chrząkająca Drew. Chyba trochę za długo tak stałem.

-Podejdź do manekina-poleciłem jej.

-Do którego?-Sierota, pomyślałem.

-Wybierz sobie-zbyłem ją machnięciem ręki. Chyba nie była zbyt zadowolona. Ups, uraziłem królewnę?

-Co teraz?-spytała, gdy już się zdecydowała.

-Teraz weź mieee...Co ty masz w ręku?-uniosłem jedną brew do góry. Dziewczyna w dłoni trzymała katanę, która jeszcze pół roku temu wisiała na ścianach muzeum Japonii (nie pytajcie czemu już nie wisi) a odkąd do nas trafiła, wisiała jako taki a'la eksponat na ścianach zbrojowni. Nikt, nawet Hoodowie, nie wpadli na pomysł, żeby jej użyć. No, jak widzę, prawie nikt.

-Błyszczała, jakby chciała powiedzieć: weź mnie, no więc ją wzięłam.

Powiem szczerze: byłem załamany jej poziomem inteligencji. Ogólnie miałem dość tego dnia. Więc po co jeszcze go pogarszać jej towarzystwem?

Cofnąłem się powoli w stronę cienia i nim Drew zdążyła coś powiedzieć, mnie już nie było. Przeniosłem się na plażę I usiadłem na piasku. Nie byłem zagorzałym fanem morza, ale przy jego szumie dobrze się myślało. Percy mnie tego nauczył. Więc teraz zamknąłem oczy I wsłuchując się w szum morza, odpłynąłem...
~*~
Cześć! No więc dodaję pierwszy rozdział na zachętę. Rozdziały powinny pojawiać się tak co tydzień (chyba, że nie będę miała weny).

...Dlaczego?Przeczytaj tę opowieść za DARMO!