Nastąpił ten dzień. Idę do nowej szkoły. Wiem, że to nie najlepszy pomysł, żeby przenosić się w środku roku, ale w tamtej szkole znęcano się nade mną. Przeprowadziłam się z rodzicami do Londynu. Ubrałam się w coś luźnego i zeszłam na śniadanie.

-Cześć mamuś.- powiedziałam i cmoknęłam ją w policzek. - Tata już w pracy?

-O, cześć Carla. Tak, już w pracy. Wiesz, jak dojść do szkoły?

- Tak, wiem. - odparłam

Pospiesznie zjadłam śniadanie i wsunęłam na nogi moje trampki. Wyszłam i szybkim krokiem zmierzałam w kierunku szkoły.
Po 10 minutach od wejścia, nie umiałam znaleść sali biologicznej. Po dłuższych poszukiwaniach znalazłam ją.

Akurat, gdy podeszłam pod salę zadzwonił dzwonek. Niepewnie weszłam do klasy. Zaraz stanęła przy mnie nauczycielka. Zmierzyła mnie wzrokiem i powiedziała:

- Ty pewnie jesteś Caroline Andrews?

- Tak... - chciałam dokończyć, po chwili powiedziała do klasy:

- Słuchajcie. To jest Caroline - tu wskazała na mnie - będzie chodzić z wami do klasy. Usiądź w ostatniej ławce.

Poszłam do wskazanej przez nauczycielkę ławki. Okazało się, że przede mną siedzi dwóch chłopaków. Jeden był wysoki i miał blond włosy, a ten drugi był niższy od swojego kolegi i był brunetem.

- Leondre, czy mógłbyś oprowadzić Caroline po szkole?

Ten niższy podniósł głowę I powiedział:

- Oczywiście.

Chwilę później obydwoje odwrócili się do mnie i kolega z blond czupryną powiedział:

- Hej. Jestem Charlie. To jest Leondre, ale wszyscy mówią do niego Leo.

- Hej. Jestem Caroline. - fakt byłam nieśmiałą osobą, ale żeby w takiej sytuacji się zarumienić?

- Skąd jesteś? - zapytał Leondre

- Z New Castle - odpowiedziałam.

- A mogę wiedzieć, dlaczego się tu przeniosłaś? - zapytał tym razem Charlie

- W tamtej szkole znęcano się nade mną. Moi rodzice znaleźli tu pracę, więc się przeprowadziliśmy. - odpowiedziałam.

Miałam łzy w oczach, które mimo, że próbowałam je powstrzymać wypłynęły. Na szczęście zadzwonił dzwonek. Na wspomnienie tamtych miesęcy, od razu mam ochotę pobiec po żyletkę.

***

Szłam ulicą. Było po 23. Nagle usłyszałam jak ktoś mnie woła. Znam z kądś ten głos.

- Chodź tu.

- P...Po co? - zapytałam jąkając się.

Nie wiem kiedy , wciągnięto mnie do ciemnej ulicy. Zobaczyłam kogoś, kogo się nie spodziewałam.

- Will? Czego chcesz?!

- Dawaj kase , bo inaczej pogadamy! -krzyknął.

- Co chcesz mi zrobić? Przecież byliśmy parą.

- Na serio jesteś taka głupia? Jak ja mógłbym Cię kochać?

W tym momencie wsadził mi rękę pod bluzkę. Zaczęłam wyrywać się. Chciałam krzyczeć , ale zakrył mi usta. On I jego kumple zgwałcili mnie , pobili I zostawili w strasznym stanie na ulicy.

***

Z zamyśleń wyrwał mnie głos Leo.

- Co się stało? Dlaczego płaczesz?

Nawet nie wiedziałam, że zaczęłam płakać. Jeszcze bardziej się rozpłakałam. Leo mnie przytulił , a zaraz potem Charlie. Był to pierwszy dzień mojego nowego życia. Już byłam pewna, że nie jestem sama.

✔ Tomorrow Never Dies | L.D *book one*Przeczytaj tę opowieść za DARMO!