Rozdział 11 : Niewinny żart

4K 302 49

No cóż pisałam że może napiszę coś do piątku. I tak rzeczywiście mogło być bo miałam wczoraj dużo czasu, ale postanowiłam odpocząć przez jeden dzień od wszystkiego i to była dobra decyzja. Odpoczęłam i nabrałam nowych sił. Nie przedłużam i zapraszam na rozdział.


Ooo zrobię sobie z nich żart. - pomyślał i przywołał pióro i pergamin. Hmmm co by tu napisać - zastanawiał się. O już wiem, chciałbym zobaczyć ich miny - pomyślał rozbawiony i zaczął pisać. Roniaczek pewnie bardzo się wkurzy - pomyślał przywiązując list świstośwince. Patrzył przez chwilę jak odlatuje a następnie wrócił do posiłku. Dzień zleciał mu wyjątkowo szybko. Wydawało mu się że dopiero co wstał a już idzie spać.


******************************


Gdy tylko Ron wieczorem dostał list od razu powiadomił Dumbledora. I dlatego już godzinę później wszyscy czekali w kuchni na Starego Dropsa. Gdy dotarł na miejsce wziął od Rudzielca list i zaczął czytać :

Drogi Ronaldzie i Zakonie ferlyxala czy jakoś tam,

Harry niestety w tej chwili nie może odpisać gdyż smacznie śpi. Pewnie zdziwi was dlaczego śpi o tak później porze? Odpowiedz jest prosta : wczoraj w nocy bardzo się zmęczył. Zapewne jesteście ciekawi dlaczego? No cóż gdy dwoje ludzi się spotyka i wpadają sobie w oko, to prędzej czy później idą razem do łóżka, i bynajmniej nie robią tam grzecznych rzeczy. To właśnie wczoraj robiliśmy, więc jeśli możecie napiszcie do niego jutro. Z poważaniem

Alex.

Gdy starzec skończył czytać list w kuchni wybuchła wrzawa. Wszyscy zastanawiali się jak ktoś tak bezczelnie mógł do nich napisać. Zebranie trwało jeszcze kilka godzin na którym jeszcze raz omawiali plan złapania wybrańca.


******************************


Gdy dyrektor skończył czytać na początku Ron zrobił się biały na twarzy, później zielony a na końcu czerwony. Był strasznie wściekły. Z treści listu wynika że Potter już nie jest dziewicą i tylko on razem z Nevillem nikogo nie mieli. Ten bałwan Longbottom pewnie nikogo nie zaliczy przed czterdziestką więc on się nie liczy. Został ostatnią ofermą a to wszystko przez tego idiotę. Wyszedł z kuchni wściekły, nie patrząc na oburzoną takim zachowaniem matkę.


******************************


Hermiona była zaskoczona, co zdarzało się niezwykle rzadko, gdyż zawsze wiedziała czego się spodziewać. List wcale ją nie zaskoczył, lecz reakcja Rona. Spodziewała się że wybuchnie złością i zacznie krzyczeć coś o gejach i tym jacy są obrzydliwi. Tym czasem on wygląda jakby był wściekły że Harry kogoś ma. Zobaczyła jak wychodzi i zrobiła to samo, dopadła go na korytarzu i zapytała w prost.
- Ron czy ty jesteś wściekły że Harry kogoś ma?
- Co?? Nie
- Więc dlaczego jesteś wkurzony? - Bo on.. - nagle urwał i powiedział - Bo Ginny się w nim podkochuje - powiedział coś na szybko i udał że jest zmęczony. Poszdł wściekły do swojego pokoju zestawiając zdziwioną Hermionę.


******************************

Snape siedział w kącie kuchni i uważnie obserwował otoczenie. Był zły na starca że kazał na siebie czekać. Czy on myśli, że nie ma nic lepszego do roboty? I wreszcie przyszedł, jak zwykle uśmiecha się dobrotliwie. Nie dobrze mi się robi na jego widok - pomyślał. Dumbledore zaczął czytać list a gdy skończył śmiał się wewnętrznie. Był pewny że to Potter sobie zrobił z nich żart, a ci idioci uwierzyli.


******************************


Był właśnie 31 lipca, urodziny Harry'ego. Jubilat spał sobie smacznie nie mając zamiaru wstawać. Gdy przyszła Victoria była bardzo zaskoczona, gdyż Harry zawsze wstaje wcześnie. Chciała go obudzić, ale widząc jak smacznie śpi, zrezygnowała. Wróciła do domu i sprawdzała czy wszystko jest gotowe. Gdy Harry się obudził, ze zdziwieniem zauważył że jest już 12. 30. Niezwłocznie wstał i wziął prysznic. Następnie zrobił sobie śniadanie i sprawdził ostatnie nagrania zebrań Zakonu Feniksa. Gdy usłyszał że chcą go złapać i zabrać ze sobą siłą, zdenerwował się, lecz szybko się uspokoił i przemyślał co powinien zrobić. Gdy usłyszał reakcję na list który wysłał, aż spadł z krzesła śmiejąc się jak opętany. Efekt przerósł jego oczekiwania, żałował trochę że nie może widzieć obrazu. Gdy skończył przyszła Viki i zabrała go na koncert Katy Perry. Po koncercie zielonooki chciał wracać do domu ale Avis miała inne plany. Zaprowadziła co do klubu, gdzie było strasznie ciemno. Gdy weszli światła zapaliły się i zobaczyli tłum ludzi którzy na raz wykrzyknęli
- 100 lat.
Harry był bardzo szczęśliwy. Wreszcie poczuł że komuś na nim zależy. Teraz już wiedział że ma rodzinę o której zawsze marzył. Wszyscy rzucili się w jego kierunku i składali życzenia. Dostał całe mnóstwo prezentów, które odesłał do domu gdy nikt nie patrzył. Następnie rzucił się w wir zabawy, przeżywając swoje najlepsze urodziny. Gdy rano się obudził, miał wrażenie Deja Vu. Z tą różnicą że tym razem leżał na jednej z kanap. Obudził wszystkich i podziękował im za wspaniałą zabawę. Gdy tylko wszedł do domu, udał się do swojego pokoju i od razu poszedł spać. Gdy obudził się kilka godzin później dostrzegł prezenty od znajomych a także paczki na biurku, pewnie od jego fałszywych przyjaciół. Jak on ich nienawidził, dobrze że ma Viki i ślizgonów. Oni zawsze będą Ci wspierać na dobre i złe.

******************************

Sierpień minął Harry'emu względnie spokojnie. Dużo się uczył i imprezował. Dowiedział się, że Victoria przenosi się do Hogwartu i bardzo się ucieszył. 5 sierpnia dostał wyniki sumów i okazało się że poszło mu całkiem nieźle.

Wyniki sprawdzianu umiejętności magicznych (sumy)

Oceny pozytywne:

W - wybitny
P - powyżej oczekiwań
Z - zadowalający

Oceny Negatywne :
N - nędzny
O - okropny

Pan Harrison James Potter otrzymał :

Astronomia P
Eliksiry P
Transmutacja W
Obrona przed czarną magią W
Zaklęcia W
Zielarstwo P
Opieka nad magicznymi stworzeniami P
Historia Magii O
Wróżbiarstwo N

Nie mógł co prawda zostać aurorem, ale mało co to obchodziło. Przecież on tak naprawdę nigdy nie chciał nim być . Wykiwał też zakonników i nie dał im się złapać, a także wysłał list pełen miłych słów, zwrotów i epitetów ( czyt. przekleństw i obraźliwych tekstów ). Od proroka zażądał odszkodowania za kłamstwa na jego temat. Czy tego chcieli czy nie oddali mu 1000000 galeonów.
Na zakupach na pokątnej z ledwością uniknęli spotkania z Weasley'ami, i całkiem przypadkowo zmienili Ronaldowi kolor włosów na zielono, wyglądał naprawdę komicznie. Było kilka incydentów, mianowicie fanki Harry'ego rzuciły się na niego w kinie i nie mógł uciec, Viki z nowu uratowała go i stwierdził że zatrudni ją jako własnego ochroniarza. Teraz był 1 września, Kobra właśnie zamykał dom na klucze i wsiadał do taksówki w której czekała Avis . Na dworcu stworzył małą sensację. Gdy spotkał Syriusza a ten się do niego odezwał to odpowiedział....

Harry Potter i wymarzona wolnośćPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!