Rozdział 10 : Kasia

3.9K 311 10

Arya_Green Reklamy Polsatu nie trwały długo i dlatego rozdział pojawił się wcześniej. Sama jestem zaskoczona gdyż jestem leniem i czasami nie chce mi się pisać nawet 1 raz w tygodniu. Nie wiem czy zdążę napisać kolejny do piątku ale mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze. Jeśli macie jakieś zastrzeżenia to zawsze możecie pisać, nie obrażę się.




Drogi Harry,

Gdy śpisz,jesz,pracujesz ja zawsze . myślę o tobie. Nie bój się nie zawiodę Cię w tym bo dażę do tego byśmy razem byli i żyli Daj nam szanse na związek . Nie pozwolę moim rodzicom by weszli nam Harry na głowę półrokiem męczarni doprowadzi do tego że ty straciłeś wiare że nasz związek twój i Kasi będzie realny, bo jest realny ! Jest mi Harry z Tobą dobrze i chce by tak zostało na zawsze ! Może to do Ciebie dotrzeć w końcu . że mnie zdanie małych ludzi że dla mnie Kasi się nie liczą?. W najbliższym czasie mi to dasz spokojnie na pewno zdąrzysz! Bo ja kasia cię bardzo kocham.

( to nie ja pisałam ☺, nie wiedziałam jak to zrobić więc wkleiłam autentyczną część listu prawdziwej psychofanki.)

Harry miał wymalowany szok na twarzy gdy znalazła go Viktoria. Zaskoczyło ją to gdyż od ostatniego czasu zaczął ukrywać swoje uczucia. Wtedy zauważyła list na stole. Jednym płynnym ruchem zabrała go i zaczęła czytać. Gdy skończyła była tak samo zaskoczona jak on.
- Widzę że masz zakochaną w tobie na zabój fankę - powiedziała by przełamać ciszę.
- Fankę - zapytał - chyba psychofankę - stwierdził słabo. - Skąd mogę wiedzieć co jej przyjdzie do głowy? Wiesz chyba będę musiał być ostrożny jak nigdy. A co jeśli zacznie ci grozić? - zaczął swoją tyradę. Pewnie mówiłby dalej ale przerwała mu Viki.
- Spokojnie to nic nie znaczy, nie masz się o co martwić. - uspokajała go chociaż sama też się martwiła. Słyszała trochę o psychofankach i wiedziała że są niebezpieczne. W końcu nigdy nie wiadomo co wymyślą. Dlatego przysięgła sobie w duchu, że będzie ostrożniejsza.

******************************

Ron od miesiąca chodził wściekły. Dlaczego wszystko musi kręcić się wokół Pottera - pytał siebie raz po raz. Przecież on jest głupi, nie zasługuje na to by być sławnym. Jak ja go nienawidzę. I jeszcze ciągle muszę udawać jego przyjaciela. Dobrze że mam z tego przynajmniej jakieś korzyści, bo inaczej już dawno bym się wycofał. A jeszcze teraz muszę do niego pisać, bo jaśnie Pan Lord Potter nie ma ochoty. - myślał coraz bardziej zdenerwowany. Napisał szybko list i wysłał świstoświnką. Powiadomił też Dumbledora że wykonał swoje zadanie. Chciał obmyślić plan jak upokorzyć Pottera przed wszystkimi, tak by nikt nie wiedział że to on. Niestety na nic się to zdało, gdyż jedyne o czym myślał to co będzie na kolację. Gdy usłyszał że mama woła wszystkich, natychmiast udał się do kuchni. Nie mógł jednak w pełni nacieszyć się jedzeniem, gdyż znowu zaczęto rozmawiać o Harrym. Ledwie się powstrzymał przed wykrzyczeniem wszystkim co o nim sądzi, ale za to zrobił się cały czerwony co śmiesznie wyglądało z jego rudymi włosami. Zjadł szybko i wrócił do pokoju wściekły na cały świat. Przez kilka minut leżał na łóżku, aż postanowił iść spać.

******************************

Hermiona od zawsze była spostrzegawcza, dlatego nie umknął jej fakt, że Ron reaguje złością na samą wzmiankę o Harrym. Musi się wziąść w garść inaczej nas wyda, nie możemy przecież zawieść profesora Dumbledora. - myślała. Nie nienawidziła młodego Pottera, po prostu był jej obojętny. Od zawsze widziała w nim tylko broń/narzędzie , dzięki któremu będzie się jej żyć lepiej. A teraz on uciekł. Nie była głupia, dobrze wiedziała że się zmienił. Gdy ptaszek choć raz poczuje czym jest wolność, już nigdy nie zechce wrócić. Zdenerwowała się gdy jej plan nie wypalił, w końcu przecież ona nigdy się nie myli. Gdy kładła się spać postanowiła jeszcze na krzyczeć na Rona. W końcu jeśli ich wyda to 5 lat pójdzie na marne. Z tą myślą zasnęła. Nie sądziła że Harry o wszystkim wie, a także planuje zemstę

Harry Potter i wymarzona wolnośćPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!