Rozdział dziewiętnasty

3.8K 509 26

22:22 ❤

***

Za przeszklonymi drzwiami siedziała osoba, którą tak dobrze znałam, a jednak wydała się jakby znikać, rozmywać się i uświadamiała mi, że może już jej wcale nie znam. Otarłam łzy spływające kaskadom z moich miodowych oczu. Krzysiek wyglądał jak nie on. Był odziany w jakąś brudną, podejrzewałam, że kiedyś białą szatę. Jego stopy były sine od zimnej posadzki, biorąc pod uwagę, że lada moment miała zacząć się mroźna zima. Siedział na podłodze, opierając plecy i tępo wgapiał się w przeciwległą ścianę. Jego oczy nie były już jego, zmieniły swoją barwę na niemalże szary odcień, pod nimi miał dwie sine podkowy, które mogły tylko i wyłącznie symbolizować, że nie sypiał w nocy. Jego twarz była zmasakrowana, poprzecinane brwi, policzki i usta, rozległy siniak, albo raczej odstający guz na lewym oku, poparzone czoło i obdarta broda. Wyglądał strasznie.

Oparłam się głową i dłońmi o przeszklone drzwi, przymykając oczy. Cicho zapłakałam i pokręciłam kilkukrotnie głową. Gdy otworzyłam oczy, momentalnie chciałam zacząć krzyczeć i odskoczyłam jak oparzona od szkła, które nas dzieliło. Chłopak bezszelestnie pokonał odległość, jak dzieliła go między ścianą a drzwiami i wgapiał się we mnie z zaciekawieniem swoimi szarymi, pustymi oczami. Uśmiechnął się ciepło. Rozluźniłam wszelkie spięte mięśnie mojego ciała i odwzajemniłam uśmiech. Nagle spojrzał na mnie jak totalny świr i otworzył szeroko buzię ukazując swoje śnieżnobiałe zęby, by po chwili wydać z niej krzyk. Po kilku sekundach odchylił głowę w tył i zaczął się kręcić w kółko, patrząc przy tym w sufit.

Zerwałam się szybko i zaczęłam uciekać. Gdy wbiegłam w zaułek, dostrzegłam, że po schodach biegną sanitariusze z oddziału zamkniętego. Rozpłakałam się na dobre. Bałam się o niego, chciałam go uratować, ale jednym z sanitariuszy był on... Mój gwałciciel. Wiedziałam, że nie dałabym sobie z nim rady, a nie chciałam ryzykować utraty Teda bądź Klary.

- Co oni z tobą zrobili, Krzysiu? - zapłakałam cicho mówiąc do siebie.

***

Zaskoczeni?

Wasza Kejti xx

Niedoszły Samobójca ✅Przeczytaj tę opowieść za DARMO!