[04] Chapter Fourth (Second Season)

1.6K 142 14

"Być nikim, ale sobą, w świecie, który robi wszystko, co w jego mocy, dniami i nocami, by zrobić z ciebie przeciętniaka, oznacza walkę w najcięższej bitwie w jakiej dane było walczyć ludzkości i która nigdy się nie skończy."
~ Edward Estlin Cummings

Zayn robił pompki w swojej celi. Tym razem nie dał się z niej wyciągnąć. Nie miał zamiaru po raz kolejny siedzieć na zewnątrz i czekać na atak ze strony współwięźniów tylko po to, żeby grupka policjantów miała widowisko. Wiedział, że nikt nie pragnie jego śmieci bardziej od nich. Kilku znał osobiście - w końcu miał swoich ludzi wszędzie - ale zabronił im jakiegokolwiek działania. Miał już starannie ułożony plan ucieczki z tego cholernego miejsca. Teraz musiał dopracować jeszcze tylko kilka ostatnich szczegółów i mógł ruszać na podbój Europy - w końcu ktoś taki jak on nie powinien zawężać swojego działania do marnej Ameryki.

-- Malik, przyszedłem. Teraz możesz mi dokładnie powiedzieć, czego ode mnie oczekujesz - Aaron zajął miejsce na pryczy Mulata i zaczął mu się uważnie przyglądać. Wszystkie jego tatuaże były bardziej widoczne na napiętych mięśniach, a skóra zaczynała powoli lśnić od potu. Zastanawiał się, ile ktoś taki jak on jest w stanie wytrzymać. Sto ciosów? Dwie kulki? Jedno, porządne uderzenie w odpowiednie miejsce na ciele?

-- Na razie powinieneś wiedzieć tylko tyle, że za kilka dni spotkam się ze swoim prawnikiem, który przyniesie mi kilka fantów, pomocnych w odpowiednim czasie i o odpowiedniej porze. Będę miał ci wtedy do przekazania jedną, średnich rozmiarów paczkę. Rozpakujesz ją wtedy, kiedy ci na to pozwolę i postarasz się, żeby nikt oprócz ciebie o niej nie wiedział. W innym przypadku, odsunę cię od tego wszystkiego i zrobię wszystko, żeby zatuszować brak twojej pomocy podczas akcji, którą planuję już od kilku miesięcy - wytłumaczył pobieżnie, nawet na chwilę nie zaprzestając ćwiczeń. Jenkins miał być jedynie jego wspólnikiem przez niedługi okres czasu; niczym więcej. Nie był wart pełni jego uwagi. Powinien mu dziękować za to, że go w ogóle zauważył!

-- A co później? - mężczyzna nie miał zamiaru odpuszczać w zaspokojeniu swojej ciekawości. Musiał wiedzieć wszystko z jak największą dokładnością. Nie miał zamiaru działać na korzyść jedynie Malika. On też chciał czerpać z tego jak najwięcej zysków. Chciał, żeby to wszystko, co miał w planach zyskać Zayn, przeszło na jego konto.

-- Nic więcej ci teraz nie powiem. Jest na to za wcześnie. Mógłbyś przez przypadek wygadać się mało odpowiednim osobom, a wtedy ja musiałbym zmieniać wszystko i zaczynać od nowa. Powiedziałem ci to, co powinieneś wiedzieć na ten moment. Niczego więcej się nie dowiesz, więc możesz opuścić moją celę, drogi przyjacielu - uciął i zaśmiał się cicho. Podnosząc się z podłogi. - Właśnie skończyłem swój dzisiejszy trening i zamierzam wziąć prysznic. Szczerze powiedziawszy, ty też powinieneś z niego skorzystać. Śmierdzisz, drogi przyjacielu.

Malik, uśmiechając się przez cały czas ironicznie, odprowadził wzrokiem Jenkinsa, kiedy ten podążał do swojego miejsca aktualnego zamieszkania. Później ruszył w kierunku łazienek. Czuł na sobie spojrzenia innych więźniów, którym nawet na moment nie pozwolono opuścić celi. Strażnicy więzienni bali się, że ktoś mógłby ich zabić. W końcu żaden prawdziwy mężczyzna nie tolerował kogoś, kto zabił niewinne dziecko, albo znęcał się nad nim. Nawet on, chociaż za takiego nie uchodził, nie skrzywdził poważnie żadnej kobiety. To dwa lata temu z Cassandrą... On tylko żartował, żeby wydobyć z niej jak najwięcej potencjału, to wszystko.

Szybkim krokiem wszedł do przebieralni i zdjął z siebie więzienne ubrania. Przewiązał się w pasie czysty ręcznikiem, wiszącym na haczyku i przeszedł do części, gdzie można było zmyć z siebie brud całego dnia. Nie zdejmował starych bokserek. Zbyt wiele mogło się wydarzyć, a on raczej nie chciał świecić nagością. No i nie chciał narażać swojego penisa na zbyt duże niebezpieczeństwo, w końcu na pewno jeszcze mu się do czegoś przyda.

The Queen Wears Black | Zayn Malik FanFictionPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!