Rozdział trzydziesty pierwszy

5.8K 609 20

  Dobry zapasik ♥

  Siódmy!

  Rozdział z rana jak śmietana ♥

  WAŻNA NOTKA NA KOŃCU ROZDZIAŁU, PROSZĘ PRZECZYTAJCIE :') ♥

  ***

  Miałam zwolnienie ze wszystkich lekcji do końca wieczoru. Nie chcąc siedzieć samej w swoim szarym i nudnym pokoju, wybrałam się na spacer po ośrodku. Z chęcią zaczęłabym poszukiwania Klary już teraz, jednakże obiecałam chłopakom, że będziemy szukać dziewczyny wspólnie, bo jak dla nich poszukiwania w pojedynkę były bardzo niebezpieczne i niosły ze sobą ryzyko. Ja osobiście uważałam, że chcą mieć nade mną kontrolę, ale zgodziłam się działać pod osłoną nocy, gdyż bardziej bałam się co mogą mi zrobić nauczyciele i opiekunowie, niż co może zrobić Azor. Owszem, był nieprzewidywalny, ale czy ktokolwiek w świecie przewidzi nastrój nauczyciela? No właśnie, nie. Dlatego też długo zastanawiałam się przez kogo wolałabym zostać przyłapana.

  Szłam wzdłuż korytarza na ostatnim piętrze, aż dotarłam do skrzydła szpitalnego. Gdy miałam zawrócić, dostrzegłam Artura, który siedział na jednym z łóżek. Miał kawałki szkła w ramieniu, z którego powoli sączyła się krew. Obok niego na krześle siedziała moja Kluska i delikatnie wyjmowała szklane drobinki pęsetą. Po wyjęciu jednego, przemywała ranę, jak wywnioskowałam wodą utlenioną, tak by nie wdało się zakażenie. W jej oczach widziałam znużenie. Chłopak siedział spokojnie na swoim miejscu, nie wzdrygał się, nie syczał, nie zagryzał zębów, nie zaciskał pięści, za to lekko się uśmiechał. Wyglądało to jakby ból sprawiał mu przyjemność.

  - Naprawdę Artur? - zapytała Kluska. - To już trzeci raz w tym tygodniu, gdy coś ci się dzieję. Mógłbyś sobie znaleźć inną formę hmm... rozrywki?

  Artur wyszczerzył zęby.

  - Może robię to tylko po to, żeby się z tobą spotkać, nie pomyślałaś?

  Kobieta zaśmiała się. Wyglądało to na bardzo dobrą znajomość, tak jakby byli kimś w rodzaju przyjaciół czy czegokolwiek. Ich relacja na pewno nie była czysto platoniczna... Zaczęłam mieć wątpliwości co do osoby, która tak naprawdę jako jedna z pierwszych dała mi nadzieję na lepsze w tym chorym miejscu...

  - Nigdy w to nie uwierzę, dobrze o tym wiesz - stwierdziła.

  Chłopak wzruszył ramionami.

  - Nie ruszaj się, bo będzie bolało...

  - Już boli, to niczego nie zmienia.

  Kluska pokręciła głową.

  - Dlaczego to robisz?

  - Bo chcę to co powinno być moje. Ale spokojnie już niedługo.

  Uśmiechnął się jakby był opętany, na co ona tylko westchnęła.

  Siedziałam tam jeszcze przez chyba pół godziny, dopóki Kluska nie skończyła wyciągać szkła z jego ramienia i szczelnie nie obwinęła jego ramienia bandażem. Ich konwersacja skończyła się właśnie w tamtym momencie. Milczeli przez kolejne pół godziny. Czyżbym się pomyliła? Może się nie przyjaźnili? Przyjaciele zwykle dzielą się tajemnicami, a Azor nie zamierzał chyba niczego mówić Klusce, nie więcej niż zagadki, którymi wszystkimi częstował. 

  - Przyjdź jutro to zmienię ci opatrunek.

  - Nie ma sprawy! - Uśmiechnął się.

  Gdy wychodził, wycofałam się za otwarte drzwi, tak by nie mógł mnie dostrzec. Skierował się w dół po schodach. Gdy spojrzałam z powrotem w stronę kobiety, która wciąż stała ze ścierką w ręku i patrzyła w stronę drzwi, za którymi zniknął Azor, dostrzegłam, że kręci głową i uśmiecha się pod nosem.

  - Jak ja nie cierpię tego chłopaka! - zaśmiała się pod nosem i zaczęła podśpiewywać jakąś piosenkę.

  Wywaliłam zęby i już wiedziałam, że się myliłam. Jak mogłam zwątpić? To była najlepsza kobieta na świecie! Nic tego nie zmieniało. Musiała być przecież miła dla pacjentów. Uśmiechnięta wycofałam się i także nucąc, wróciłam do swojego pokoju.

  ***

  Co się stało z ramieniem Artura? To przypadek czy nie tylko Emilka szuka Klary? :)

  Kocham Wam zadawać pytania, na które znam odpowiedź ♥

  KOCHANI MAM JEDNO BARDZO WAŻNE PYTANIE: A MIANOWICIE - PYTAŁAM WAS O INNE MOJE OPOWIADANIE I BYŁ DOSYĆ DUŻY ODZEW, POSTANOWIŁAM SKOŃCZYĆ TĄ CZĘŚĆ, ZACZĄĆ DRUGĄ I JEDNOCZEŚNIE ROZPOCZĄĆ PUBLIKOWANIE (BO PISANIE JUŻ ZACZĘŁAM) :D 

  PYTANIE: JEST JAKIŚ ZDOLNY ANIOŁEK, KTÓRY POTRAFIŁBY ZROBIĆ MI SUPEROWĄ OKŁADKĘ DO TEJ KSIĄŻKI? :)

  ALBO MNIE TEGO NAUCZYĆ?

  PISZCIE MI PROSZĘ NA PRIV ♥

  BĘDĘ MEGA WDZIĘCZNA, ANIOŁKI♥

  Wasza Kejti xx


Niedoszły Samobójca ✅Przeczytaj tę opowieść za DARMO!