For every story tagged #WattPride this month, Wattpad will donate $1 to the ILGA
Pen Your Pride

Rozdział pierwszy

167 6 0

Bicz spaceruje po terenach innych klanów i gdy przechodził obok obozu Klanu Gromu natychmiast zatrzymał się i kucną w krzaku.
-Nie wierze.... Ich jest tak dużo,że... Trzeba tu kogoś zabić... Wogóle co z tego,że udało mi się zabić medyczke...!-Mówił sobie w myślach. Lwi Kieł podszedł do tych krzaków gdzie był Bicz niczego się nie spodziewając. Bicz rzucił się na złocistego kocura,który już nie był złocisty jak kiedyś tylko miał rane na oku i na boku. Wszystkie koty skierowały wzrok na Bicza i Lwiego Kła.
-Bicz...?-Spytał z szokiem Lwi Kieł.
-Tak! Jak widać jestem i żyje...-Mówiac to Bicz wziął swoją białą łapę z wyciągniętymi dużymi,ostrymi, zakrwawionymi pazurami.
-Bicz,co ty chcesz mu zrobić?-Spytała Północny Mróż.
-A co ciebie to interesuje!?-Sykną Bicz i zadał śmiertelną rane na karku i kkatce piersiowej Północnego Mrozu. Kotka od ataku i siły Bicza padła na ziemie,a Liściowa Sadzawka szybko pobiegła do Północnego Mrozu. Lwi Kieł odepchną z całej siły Bicza i rzucił się na niego warcząc.
-Spokojnie... Jak widać moja robota skończona...-Powiedziawszy Bicz lekko odepchną złocistego kocura i uciekł.
-Północny Mróż nie ż-żyje!-Krzykneła Liściowa Sadzawka. Wszyscy zebrali się przy ciele Północnego Mrozu i mruczeli.

Wojownicy: Pierwsze spotkanie z złemPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!