Ruth's POV

- Ale proszę Felix, nie pij za dużo. Okej? - Zauważyłam jaki jest ten cały Ogge, typowy chłopak a jego dziewczyna to nie wspomnę, rzęsy jak miotły. "Nie oceniaj książki, po okładce." No ale no ludzie, chyba wygląd mówi coś o człowieku?

- No spoko, nie musisz się martwić. - Stwierdził. Wiedziałam, że i tak mnie nie posłucha. Wyszłam na podwórko, chciałam zapalić, ale wszędzie byli ludzie a obok las więc ruszyłam w stronę ulicy a potem poboczem zagłębiałam się w las. Gdy byłam wystarczająco daleko usiadłam na krawężniku i wyciągnęłam z torebki paczkę papierosów i zapalniczkę. Tylko Felix wie że palę, a raczej nie byłoby dobrze jakby jego rodzina zobaczyła że palę, choć na balkonie wszyscy wychodzili palić, ale byli po trzydziestce a ja mam tylko siedemnaście lat. Wypaliłam i postanowiłam się przejść. Do ust wzięłam miętową gumę bym tak bardzo nie śmierdziała tytoniem. Po chwili stwierdziłam że ta przechadzka po lesie była złym pomysłem. Naoglądałam się serialów takich jak Teen Wolf, American Horror Story  więc co chwilę wydawało mi się, że albo ktoś za mną idzie albo że widziałam jakiś cień. Postanowiłam wrócić, za bardzo strach zaczął mnie paraliżować. Wyciągnęłam telefon. Zorientowałam się, że nie było mnie ponad godzinę a Felix nawet nie zadzwonił. Zapewne się już dobrze bawi. Przyśpieszyłam kroku. Już byłam parędziesiąt metrów od budynku a już dało się usłyszeć dość głośną muzykę. Powoli weszłam do sali nie zwracając na siebie zbytnej uwagi. Usiadłam na moim miejscu. Odwróciłam się do Felixa plecami. Miałam ochotę dać mu opierdol za to, że nawet nie zadzwonił. Miałam ochotę zrobić mu na złość. Wzięłam do ręki telefon i zaczęłam tweetować. Od razu usłyszałam dźwięki telefonu Fel, ma włączone powiadomienia na moje tweety. Napisałam coś w stylu, że zniknęłam na godzinę a mój chłopak miał to w dupie. Natychiastowo odwrócił się w moją stronę. Co za tupet? Nawet nie zauważył, że wróciłam.

- Ruth ja wcale nie... - Nie wiedział co powiedzieć. Odwróciłam się w jego stronę.

- Wiesz co? Jesteś idiotą. A co jeśli by mi się coś stało? Dobrze wiesz, że przez ten wypadek. - Wskazałam na bliznę na ramieniu. - Może mi serce stanąć? Dobrze o tym wiesz. Kurwa, zawiodłam się na tobie.

+++

Tyle komentarzy ile się da = kolejny rozdział :*

Rain 🌧 Felix Sandman ✔Przeczytaj tę opowieść za DARMO!