Rozdział 5 : Sława

4.9K 304 30

Wstawiam piosenkę którą trzeba koniecznie wysłuchać, zwłaszcza gdy czyta się ten rozdział. Przepraszam że nie wstawiłam nic ale szkoła to złooo, zabiera cały wolny czas. Nie zanudzam już, miłego czytania ☺


Stał na scenie, muzyka zaczęła grać. Wiedział już że nie może się wycofać, to nie w jego stylu. Zaczął śpiewać odrobinę nie pewnie lecz po chwili zapomniał że wszyscy na niego patrzą i po prostu śpiewał prosto z serca :

My tears run down like razorblades
And no, I'm not the one to blame
It's you ' or is it me?
And all the words we never say
Come out and now we're all ashamed
And there's no sense in playing games
When you've done all you can do

But now it's over, it's over, why is it over?
We had the chance to make it
Now it's over, it's over, it can't be over
I wish that I could take it back
But it's over

I lose myself in all these fights
I lose my sense of wrong and right
I cry, I cry
It's shaking from the pain that's in my head
I just wanna crawl into my bed
And throw away the life I led
But I won't let it die, but I won't let it die

But now it's over, it's over, why is it over?
We had the chance to make it
Now it's over, it's over, it can't be over
I wish that I could take it back

I'm falling apart, I'm falling apart
Don't say this won't last forever
You're breaking my heart, you're breaking my heart
Don't tell me that we will never be together
We could be, over and over
We could be, forever

I'm falling apart, I'm falling apart
Don't say this won't last forever
You're breaking my heart, you're breaking my heart
Don't tell me that we will never be together
We could be, over and over
We could be, forever

It's not over, it's not over, it's never over
Unless you let it take you
It's not over, it's not over, it's not over
Unless you let it break you
It's not over

Skończył śpiewać a wszyscy wstali i zaczęli klaskać, kobiety miały łzy w oczach. Czekał z szybko bijącym sercem na werdykt jury. I w końcu pokazało się 4 razy Tak. Nie mógł w to uwierzyć. Przecież on nie potrafi dobrze śpiewać. Nie miał czasu do namysłu gdyż Viki, nie czekając na nic wbiegła na scenę i rzuciła mu się w ramiona. Obracali się nie zważając na otoczenie. Po chwili chyba do nich dotarło gdyż przestali i spojrzeli na jury. Wszyscy się uśmiechali, a Viktoria spłonęła rumieńcem zdając sobie sprawę co zrobiła. Chciała wrócić za kulisy ale zatrzymał ją Simon Cowell
- Nie musisz odchodzić, możesz zostać - powiedział - A teraz chcę ci coś powiedzieć . Muszę przyznać, że od bardzo dawna nie spotkałem osoby która potrafi tak dobrze śpiewać. Nie będę mówić że śpiewasz świetnie bo wszyscy to wiedzą. Ale jestem pod wrażeniem tego jak świetnie panujesz nad głosem, widać że śpiewanie sprawia ci radość.
- Dziękuję - rzekł uśmiechnięty Harry.
- Całkowicie zgadzam się z Simon'em - powiedziała Sharon Osbourne. Posiadasz niezwykły talent i jestem pewna, że już nie długo wszyscy będą o tobie słyszeć. Nie zostaje mi nic innego jak życzyć ci powodzenia i czekać z niecierpliwością na twój kolejny występ.
- Do widzenia - powiedział Harry i zszedł szybko ze sceny z Viktorią u boku. Za kulisami udzielił jeszcze krótkiego wywiadu w którym powiedział jak bardzo się cieszy, a także podziękował Viki za wsparcie i zmuszenie go by wziął udział w castingu. Avis tylko się uśmiechała i powiedziała że dla swojego przyjaciela zrobiła by wszystko. Wszyscy byli pod wrażeniem więzi jaka ich łączyła. Następnie poszli na pizzę,gdy jedli rozmawiali sobie swobodnie.
- Mogę się założyć że już jutro w proroku będą o tym pisać - stwierdził Harry.
- Tak to jest łatwe do przewidzenia, zważywszy na to że występ był na żywo - przyznała rację Viktoria.
- No nie - jęknął zielonooki - wszyscy będą na mnie patrzeć.
- To jeszcze nic - pocieszała go Viki - mogę się założyć że jutro przed twoim domem będzie prawdziwy tłum fanek, zwłaszcza że już na przesłaniu pożerały cię wzrokiem - powiedziała szczerząc się złośliwie.
- Nieeeee - jęczał przerażony Harry - dlaczego mnie to spotyka?
- Nie przejmuj się, będzie dobrze.
- Będzie dobrze? - stado wygłodniałych dziewczyn które są gotowe zrobić wszystko dla zdjęcia czy autografu będzie mnie jutro napastować - narzekał zielonooki - I to wcale nie jest śmieszne - dodał widząc śmiejącą się Viki.
- Oj co się przejmujesz.
- Ja po prostu nie lubię być w centrum uwagi Viki. Mam dosyć tego że wszyscy chcą wiedzieć co robię każdego dnia. Chcę w końcu sam za siebie decydować, jestem już dorosły - powiedział Harry.
- Rozumiem cię Harry ale to się już raczej nie zmieni, musisz to zaakceptować - odparła Viktoria.
- I to w tym wszystkim jest najtrudniejsze.
Po tych słowach nastała cisza, nastolatkowie dokończyli jeść. Następnie postanowili wrócić do domu, a że był wieczór stwierdzili że dobrze zrobi im spacer. Do domu Harry wrócił o 20.30 i stwierdził że obejrzy sobie film. Przygotował sobie przekąski i ruszył do salonu. W telewizji szedł film Street Dance 2. Pod wpływem filmu przypomniał sobie, że on nie umie tańczyć, a jako Lord Potter będzie musiał stawiać się na balach. Dlatego złapał szybko za telefon i napisał sms-a do Viki
- Cześć Viki. Mam do ciebie prośbę tylko proszę cię nie wyśmiewaj się ze mnie jak się dowiesz dobrze?
- Cześć Harry, wal śmiało o co chodzi? Nie bój się nie będę się z ciebie śmiać ( a przynajmniej nie za bardzo). ☺
- No cóż, bo widzisz jestem teraz Lordem Potterem i pewnie wkrótce odbędzie się kilka bali na których będę musiał się stawić. Myślę że już wiesz o co chcę cię poprosić. Nauczysz mnie tańczyć? Tylko ty możesz mi pomóc, nie znam nikogo kto by tańczył lepiej od Ciebie.
- Hmm? Dobrze zgadzam się, ale wiedz że nie będziesz miał ze mną łatwo. Jutro gdy wrócisz z kursu przyjdę do ciebie, a gdy trochę odpoczniesz zaczniemy ćwiczyć. Przepraszam cię Harry ale muszę już iść spać, czy ty wiesz która jest godzina? Dobranoc braciszku.
- Branoc siostrzyczko ☺

Harry spojrzał na zegarek i ze zdziwieniem zauważył że jest 23.57. Viktoria miała rację - pomyślał.Wstał i wyłączył telewizor a następnie poszedł wziąźć szybki prysznic. Gdy był w łazience i spojrzał na wannę naszła go myśl że dobrze by było gdyby była większa. I wtedy dostał olśnienia. Jaki ja jestem głupi - pomyślał - przecież mogę zbudować basen koło domu, miejsca jest bardzo dużo. I z tą myślą położył się spać.


Następnego dnia rano Harry z ulgą zauważył że nie ma żadnych dziewczyn, więc spokojnie udał się na trening. Po skończonym treningu i kursie samoobrony zadzwonił do firmy zajmującej się budową basenów, robotnicy mieli przyjść następnego dnia z czego był bardzo zadowolony. Gdy skończył rozmawiać zauważył nowy egzemplarz proroka codziennego. Pełny najgorszych obaw rozłożył gazetę i popatrzył na pierwszą stronę. Widziało tam jego zdjęcie z przesłuchania i wielki podpis:

Wybraniec znów wszystkich zaskakuje - czytaj str. 2

Harry szybko otworzył gazetę i zaczął czytać

Wybraniec znów wszystkich zaskakuje - jak podają nasze źródła Harry Potter znany również jako,, wybraniec'' lub,, chłopiec-który-przeżył'' wczoraj wystąpił w castingu do mugolskiego programu,, Must be the music''. Wybraniec zaśpiewał tam mugolską piosenkę,, It's not over'', wszyscy byli pod wrażeniem tego jak pięknie potrafi śpiewać.Pod artykułem zamieszczone jest nagranie jego występu. Pozostają tylko pytania. Dlaczego to zrobił? Co chciał przez to osiągnąć? I czy od teraz powinniśmy nazywać go : chłopcem-który-przeżył-by-śpiewać?

Dla państwa,
Rita Skeeter

No cóż myślałem że będzie gorzej- pomyślał - nadszedł czas by zrobić w salonie miejsce, przecież gdzieś musimy ćwiczyć - stwierdził i zabrał się do pracy.

Harry robił obiad gdy przeszła Viki.
- Cześć, gdzie jesteś?! - krzyknęła Viki.
- Hej, jestem w kuchni - odpowiedział Harry.
- O widzę że robisz spaghetti - powiedziała Viktoria
- Chcesz? -Bo właśnie skończyłem.
- Jasne, że tak twoje dania zawsze są przepyszne - ucieszyła się.
Avis nakryła do stołu a Harry podał jedzenie. Szybko zjedli i posprzątali a następnie udali się do salonu. Tam Viki zaczęła mówić :
- Harry czy umiesz kroki do tańca czarodziejów? - zapytała a gdy zobaczyła że kiwa głową kontynuowała - skoro umiesz kroki to trzeba sprawdzić co robisz źle, dlatego teraz zatańczymy. Harry spojrzał na nią niepewnie i puścił piosenkę, a następnie według tradycji poprosił ją do tańca. Harry na początku nie potrafił złapać rytmu i mylił kroki, lecz gdy zaczął rozmawiać z Viktorią, kompletnie przestał myśleć o tym co robi i dał się ponieść muzyce. Gdy skończyli tańczyć przemówiła Avis.
- Na początku nie mogłeś złapać rytmu i myliłeś kroki, ale gdy przestałeś myśleć o tym co masz robić i dałeś się ponieść muzyce tańczyłeś naprawdę świetnie. Dlatego gdy tańczysz to nie myśl o krokach tylko rozmawiaj z partnerką a będziesz królem parkietu - stwierdziła Viktoria - a teraz chodź poćwiczymy jeszcze. Harry z miną męczennika spełnił jej polecenie i znów zaczęli tańczyć.

Dwie godziny później był już kompletnie wyczerpany i nie patrząc na nic rzucił się na kanapę. Viktoria nie protestowała, zresztą sama była zmęczona. Harry tańczył coraz lepiej i była pewna że za 2 lekcje dojdzie do perfekcji. Postanowiła w duchu nauczyć go jeszcze kilku innych tańców ale to później.

Nawet nie zauważyła gdy zasnął zielonooki, gdyż sama w tym samym momencie zasypiała.
Obudziła się gdy słońce już zachodziło, spojrzała na zegarek i zobaczyła że jest 19.38. Gdy się odwróciła zobaczyła smacznie śpiącego Kobrę. Zaczęła go budzić i już po chwili patrzyły na nią zaspane, zielone oczy. Harry poszedł do kuchni i stwierdził że kończą się zakupy i musi iść koniecznie do supermarketu. Viki stwierdziła że nie ma nic lepszego do roboty i idzie z nim. Wyszli przed dom i aż zatrzymali się ze zdziwienia widząc tylu ludzi.

Harry Potter i wymarzona wolnośćPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!