Rozdział 1: wolność- dodatek

4.8K 178 6

To opis domu Harrego i dalszych wydarzeń bo chociaż się starałam zedytować rozdział to się nie udało dlatego tutaj wstawiam opis domu.
Przepraszam za bałagan


Następnie przeszedł na mugolski Londyn i udał się do biura nieruchomości, gdzie kupił duży dom z ogrodem na ulicy Regent Street. Musiał przyznać że jego dom robił wrażenie, salon był duży i nowoczesny, kuchnia przestronna, na parteże znajdowały się 3 sypialnie oraz jedna łazienka, zaś na 2 piętrze 2 sypialnie, łazienka oraz 2 wolne pokoje. Gdy skończył oglądać pokoje, poszedł do pobliskiej pizzeri by zjeść drugie śniadanie, a następnie udał się do sklepu meblowego, gdzie zakupił wszystkie potrzebne meble, które zostaną dostarczone pod wieczór, postanowił więc udać się na zakupy i kupił całą nową garderobę. Odwiedził też fryzjera,gdzie spędził ponad godzinę, lecz efekt końcowy przerósł jego oczekiwania. Teraz grzywka wpadała mu do oczu zasłaniając bliznę, a końcówki zafarbowane były na zielono. Kupił także soczewki, dzięki czemu jeszcze bardziej widoczne były jego zjawiskowe oczy w kolorze Avady Kedavry, a także zrobił zakupy w supermarkecie. Do domu wrócił taksówką gdyż inaczej by nie przyniósł tych wszystkich toreb.
Ok. 20 wieczorem Harry jadł kolację szczęśliwy, gdyż wiedział że jeśli zachowa odpowiednie środki ostrożności, to nikt nie znajdzie go przez całe wakacje. Nadal nie mógł uwierzyć w to jak łatwo udało mu się uciec.

wspomnienie

Po wydarzeniach w ministerstwie Dumbledore dał mu świstoklik, który przeniósł go do jego gabinetu. Gdy starzec wrócił pokazał mu wspomnienie fałszywej przepowiedni, a skąd o tym wiedział? Gdy przepowiednia rozbiła się usłyszał całą jej treść a brzmiała ona prawie tak samo jak ta fałszywa , tylko końcówka była inna
... I jeden z nich nie może zginąć z ręki drugiego
bo żaden nie może żyć gdy drugi nie przeżyje...
Gdy zrozumiał że Dumbledore chcę by się poświęcił, wpadł w szał i zniszczył cały jego gabinet, a on w odwecie od razu wysłał go do Dursleyów. 1 czerwca był najgorszym dniem w jego życiu, gdyż umarł Syriusz Black jedyna osoba która go kochała odeszła stąd raz na zawsze. Cały ranek nie wychodził z pokoju więc jego kochana ciotka wywlekła go do kuchni i gdy kazała mu pracować, nie protestował. Tak było do 4 czerwca tego dnia zrozumiał, że nie może dalej tak żyć, że musi uciec bo inaczej zwariuje. I tak też zrobił, w nocy gdy na straży był Mundungus pomniejszył swój kufer (nie używał czarów, to był specjalny kufer który zmniejszał się/powiekszał na hasło)założył pelerynę niewidkę i wyszedł niezauważony przez nikogo. Zostawił list że uciekł i nic mu nie jest, żeby go nie szukali ale on doskonale wiedział że tak nie będzie, że za wszelką cenę będą próbować go znaleźć, i dlatego postanowił być o krok przed nimi i zostawił im podsłuch.

koniec wspomnienia

No najwyższy czas posłuchać co zakon mst (miłośników starego trzmiela) ma do powiedzenia na jego temat

W tym samym czasie w kuchni na Grimmlaud Place 12

Do kuchni wbiegł Remus Lupin przerywając tyradę starego trzmiela.
- Remusie czy nie powinieneś być teraz na straży i pilnować Harry'ego? - zapytał uśmiechając się dobrodusznie Dumbledore.
- Tak powinienem ale jego tam nie ma, rozmawiałem z Petunią powiedziała że wczoraj wieczorem był w swoim pokoju, a rano nie było jego żeczy tylko list leżał na jego łóżku.
- Daj mi go przeczytam go na głos - powiedział Dumbledore

Drogi ZF
Skoro to czytacie to już wiecie że uciekłem i chcę byście wiedzieli że jestem bezpieczny i nie zostałem porwany przez pieski Toma.

- Szkoda - mruknął Snape a wszyscy popatrzyli na niego jak na idiotę.

Przykro mi profesorze Snape, że nie spełniłem pańskich oczekiwań ale cóż życie nie zawsze jest takie jakie chcemy by było. Wracając do tematu jestem bezpieczny więc nie szukajcie mnie, gdyż i tak mnie nie znajdziecie do zobaczenia 1 września na peronie 9 i 3/4
Harry

- Albusie co my teraz zrobimy? - zapytała Minerva Mcgonagall
- Musimy go znaleźć jak najszybciej - odpowiedział trzmiel.
- Może powinniśmy napisać mu że Syriusz żyje, wtedy na pewno do nas wróci- zaproponował Kingsley.
- Nie - odpowiedział Dumbledore - Harry nie może się na razie dowiedzieć.
- Ale dlaczego Albusie - zapytał Syriusz.
- To dla jego dobra Syriuszu, Harry nie może się na razie dowiedzieć.
- Dobrze - rzekł Black.
- Remus i Tonks pójdą na pokątną i sprawdzą czy nie ma tam Harrego. Severus i Mundungus sprawdzą nokturn.
Molly gdy skończy się zebranie przyprowadź tu Rona, Hermionę i Ginny. Na dzisiaj to wszystko, koniec zebrania.
- Dobrze Albusie - powiedzieli wszyscy chórem i zaczęli się rozchodzić.

Regent Street 8 (dom Harry'ego)

Harry nie mógł uwierzyć w to co słyszał, Syriusz żył. Początkową radoś przysłonił gniew i smutek
, gdy zrozumiał że Syriusz nie chce się z nim spotkać, że go nie kocha. Myślał że już nic gorszego go nie spotka, jednak się mylił jego przyjaciele Ginny, Hermiona i Ron szpiegują go od 1 klasy. Gdyby nie oni pewnie byłby w Slytherinie szczęśliwy mając prawdziwych przyjaciół, jaki on był głupi i naiwny. W końcu postanowił, że przestanie się zadręczać i musi iść spać, gdyż jutro czeka go mnóstwo pracy.



Harry Potter i wymarzona wolnośćPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!