Kawiarnia I

33.4K 66 11
                                        

Jane niedawno dostała nową pracę w małej kawiarni na końcu miasta. Była to dzielnica uczęszczana przez nie ciekawych i podejrzanych typów jednak płacili jej dużo więc została. Jedyne co nie podobało się jej w jej pracy to strój jaki dostała. Pamiętała co szef jej wtedy powiedział.

-No, w tym stroju będzie idealnie widać twoją piękną dupę.

Zaniepokoiło ją to ale stawka była zbyt wysoka aby przejmować się niesmacznymi komentarzami ze strony szefa.

Mimo wszystko usłyszeć taki komplet z ust tak przystojnego mężczyzny to nawet coś. Na samo wspomnienie rumieniła się i musiała zaciskać nogi.

Dzisiaj był jej drugi dzień i właśnie weszła do lokalu. Znajdował się w piwnicy i było tak zimno że sutki od razu jej stwardniały odznaczając się na małej bluzeczce jaką musiała nosić.

Gdy szef zobaczył że przyszła wcześniej oparł ręce o ladę i zmierzył ją wzrokiem.

Zgwałcił ją spojrzeniem zanim zrobił to ciałem.

Jane czuła na sobie palące spojrzenie tak że aż zrobiła się mokra. Podeszła do swojego szefa aby odebrać plakietkę z imieniem ale jedyne o czym on teraz myślał to to aby skosztować jej soków które udało mu się wyprodukować.

Przeskoczył przez ladę i chwycił ją za biodra mocno i stanowczo. Jane pisnęła

-Co Pan robi?

-Widze jak na mnie reagujesz -odpowiedzial ochryple- Chce sprawdzić jak bardzo będzie podobało mi się moje imię krzyczane przez ciebie gdy będę cię rżnął.

Jane poczuła jak jej cipka zaczyna pulsować chcąc tego doświadczyć. Przełknęła głośno ślinę chodź wolałaby połknąć coś innego.

-Mozesz sprawdzić - powiedziała łamiącym się głosem

-Nie pytałem cię o zdanie, wezmę to co zechcę.

Wtedy posadził ją na wysokim blacie. Lekko się pochylił i zaczął sunąć rękami w stronę jej ud. Sapnela gwałtownie gdy dotknął jej majteczek. Zsunął je łapczywie i podwinął jej krótką spódniczkę.

Jane jęknęła gdy jej pośladki dotknęły chłodnego marmuru.

-Oszczędzaj głos bo zaraz będziesz krzyczeć jak nigdy.

Złapał ją za dupę i wsunął głowę między jej nogi dosięgając szczeliny rozkoszy. Wyciekał z niej śluz gotowy aby go zlizać. Zaczął więc to robić a ona mruczała z przyjemności. Poczuł jak jego kutas twardnieje chcąc się wyrwać do akcji. On jednak dalej lizał jej cipkę jakby była słodkim mokrym ciastem. Przygryzł ją a ona prawie się wyrwała ale trzymał ją mocno za jej piękne i krągłe pośladki

-Proszseeee- chrypała- proszę rób tak dalej

-Pod jednym warunkiem - odsunął się lekko a ona przybliżała się aby dalej ją lizał - Będziesz moją suką

-Okej, mogę być tylko proszę rób to dalej to jest tak niesamowite

-Za każdym razem gdy przyjdziesz do pracy będę mógł się ruchać ile mi się będzie podobac. Wsadzę w ciebie mojego kutasa i jeżeli będę chciał chuje moich kolegów którzy chętnie by chcieli przeruchac taką dziwkę jak ty. Ale ty będziesz krzyczeć tylko moje imię zrozumiano?

-Tak James, proszę zerżnij mnie jak chcesz

Szef dłużej się nie zastanawiał.
Podniósł się i rozpiął gwałtownie spodnie. Jego kutas wyskoczył gotowy zamoczyć w mokrej cipce Jane. Zdjął jednym sprawnym ruchem jej koszulkę spod której wypłynęły jędrne piersi które zaczął ugniatać.

-Oh James jakie to jest cudowne ale proszę chce w sobie twojego wojownika - jęczała próbując przekonać szefa aby ją wyruchał

Była gotowa wilgotna i chętna jakby czekała na niego całe życie

Ten odchylił ją lekko i zbliżył się do jej dziurki. Wbił się w nią tak mocno i tak głęboko że krzyknęła i jej soki poleciały wzdłuż jej ud.
Jej pizda była idealnie ciasna i mokra jakby wyszła z basenu.
Pchał swoimi biodrami tak że przy każdym coraz mocniejszym pchnięciu słyszał chlupot w jej muszelce i głośne jęki. Posuwał ją tak mocno że prawie straciła przytomność a na skraju ciągle jęczała jego imię

-Ohhh James... ugh mocniej

Cała drżała i poczuł jak doszła dysząc ciężko. Jego penis jednak nie skończył. Rżnał ją dalej a ona błagała o koniec

-Nie wytrzymam dłużej twojego kutasa!!

-Zamnikj się suko, jesteś moja i będę robił co zechcę - dyszał z każdym słowem bliski erekcji

W końcu wypełnił ją po brzegi tak że się wylewało. Została zalana gorącą lawą namiętności której resztki skapywały na podłogę. Wyciągnął swoją męskość z jej idealnej cipki i resztę swojego sosu rozbryzgał na jej drgające piersi. Wyglądała idelanie, cała spocona oblana jego nasieniem.

Zarumieniona spojrzała na swoją pusie całą w sosie swojego szefa. Chciała pokazać mu że docenia to co zrobił. Wsunęła swoje dwa palce głęboko w swoją dziurkę i delikatnie poruszala. Wyjęła palce całe w spermie Jamesa i wsadziła je sobie do ust. Mruknęła i poczuła idealną kombinację jej cipki i spermy swojego szefa. Ten widząc że podoba jej się ten smak rozkazał

-Na kolana suko, zabawimy się inaczej. Noc jeszcze dluuga.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Part 2? Piszcie propozycje w komentarzach!

One shoty ☕Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz