For every story tagged #WattPride this month, Wattpad will donate $1 to the ILGA
Pen Your Pride

1. California babe

6.1K 185 27

Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające przez okno. Świetnie..byłam tak podekscytowana podróżą do Kaliforni że zapomniałam zasłonić rolet...ugh.

Powoli wstałam z łóżka i ruszyłam do łazienki aby się przygotować bo o 9;00 mam samolot. Właśnie! a która jest teraz godzina?! ruszyłam w stronę szafki nocnej gdzie leżał mój iphone. Szybko nacisnęłam okrągły przycisk aby sprawdzić ile mam czasu. była 7;47.. uff zostało mi jakieś 40 minut do przyjazdu taksówki więc skierowałam się w stronę szafy z której wyjęłam ubrania na podróż, wzięłam jeszcze bieliznę i ruszyłam do łazienki się ubrać.

Po skończeniu porannych czynności i ubraniu się, rozczesałam moje włosy sięgające do pasa albo trochę za ale WHO CARE'S?

Makijażu nie używam może czasem mascary ale to jak wychodzę gdzieś na miasto albo ze znajomymi.

Jeszcze tylko zerknęłam w swoje odbicie w lustrze pomyślałam że wyglądam normalnie ale całkiem ładnie, miałam na sobie czarne dresy i bordowy crop top, a na siebie narzuciłam czarną skórzaną kurtkę.

Uznałam że byłam gotowa więc wyszłam z łazienki i zgarnęłam po drodze iphone'a i słuchawki, i otworzyłam drzwi aby wyjść ale zostałam napadnięta przez 46 kilogramowego psa który zaczął się do mnie przytulać, a skutkiem było pełno białej sierści mojego przyjaciela..

- Taak, zabieram cię ze sobą maluszku - powiedziałam słodkim tonem do mojego dzidziusia. - Teraz daj mi przejść i zjeść śniadanie bo za.. - spojrzałam na zegarek - 10 minut odjeżdżamy!! - krzyknęłam po czym zbiegłam po schodach aby jak najszybciej znaleźć się w kuchni.

Hejka - rzuciłam w stronę rodziców którzy szykowali się do pracy.

- Hej - posłali mi uśmiech - Naszykowana? tata zaniósł już walizkę do taksówki, a ty masz zjedz coś bo czeka cię 8-śmio godzinny lot - odparła mama i położyła dla mnie na stole talerz z dwoma kanapkami z ciemnego chleba.

- Okej, dzięki - odparłam i zajęłam się pochłanianiem śniadania.

Po chwili już nic nie zostało na talerzu, więc ruszyłam szybko zapiąć psa na smyczy i założyłam moje białe superstar'y, po czym wyszłam do zniecierpliwionego taksówkarza.

- Papa, kocham was - pocałowałam rodziców w policzek i wsiadłam do taksówki która odwoziła mnie na lotnisko.

***

Właśnie znajdowałam się w samolocie, a mój pupil w '' specjalnym miejscu dla zwierząt '' jeśli mogę to tak nazwać.

ten lot zapowiadał się być długi i męczący więc włożyłam słuchawki w uszy i postanowiłam się zdrzemnąć, ale najpierw musiałam zrobić to co każdy nastolatek w samolocie, czyli zdjęcie na instagrama haha tak serio.

Wyjęłam telefon z kieszeni dresów i włączyłam aplikację '' instagram '' po czym zrobiłam przepiękne zdjęcie chmur koloru fioletu, a pod postem dodałam opis '' Californio nadchodze '' po czym zasnęłam.

***

Czułam że ktoś mną szturcha więc z niechęciom otworzyłam oczy aby sprawdzić kto jest tym śmiałkiem aby zadzierać ze mną. Nie żebym była jakaś nadpobudliwa ...

- Przepraszam panią, ale już lądujemy więc proszę zapiąć pasy - odparła jakaś dziewczyna z uśmiechem, zapewnie stewardessa. - Dziękuje - uśmiechnęłam się miło, po czym poprawiłam na siedzeniu i zapięłam pasy.

***

Wyszliśmy razem z moim psiakiem z samolotu targając jeszcze walizkę, gdy usłyszałam z oddali - Martha słoneczko, jak dawno się nie widziałyśmy!! - Krzyknęła ciotka - Miło cię widzieć ciociu Suzzie! - odpowiedziałam jej przytulając ją. - A to nasz kochaniutki Silverek! - zaczęła witać się z radosnym psem - pamięta cię! - powiedziałam uśmiechnięta - No proszę cię, każdy mnie zapamieta jeśli raz miał ze mną do czynienia - powiedziała pewnie, po czym zaczęłyśmy się obie śmiać. Swoją drogą, ciocia Suzzie, ma dopiero 28 lat więc może mieć to poczucie humoru prawda?

baby girl..// Cameron DallasPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!