Rozdział 12

2.5K 214 3

Dalej nie wierzę, stoję tu i płaczę. Nagle ktoś kładzie mi rekę na ramieniu. Szybko się odwracam to Roki.

- Co ty tu robisz niepowinno ciebie tu być. - popatrzył chwile na mnie i zobaczył łzy dlatego po chwili dodał - Co się stało?

Wiem, że nie powinnam tego robić ale przytuliłam się do niego i zaczełam płakać. On na początku był zdziwiony ale później normalnie mnie przytulił.

Gdy już się trochę uspokoiłam puściłam go. Było mi trochę wstyd bo jestem w piżamie Olgi która jest różowa w kaczuszki.

- No to powiesz co się stało? Dlaczego płakałaś?

- No bo to auto bardzo mi coś przypomina.

- Naprawdę. Próbowałem to auto naprawić ale skubany ma duszę i nie potrafię.

- No przecież tato miał swoje inspirację. Ale o każdej mówił rodzinie. Tyklo osoba z rodziny potrafi naprawić je. - Ups, to jestem wkopana na zawsze.

- Tata. Czy ty powiedziałaś właśnie, że to auto twojego taty. Ty jesteś jego córką?

- Roki to nie tak...

- A jak sama przed chwilą to powiedziałaś.

- Tak wiem ale proszę nie mów tego nikomu proszę.

- Ale dlaczego?? To jest świetne.

- Roki proszę. - co ja teraz zrobię.

- Dobrze będę cicho. Nie powiem nikomu. Widzę, że to ważne. Ale jedno mnie ciekawi dlaczego uciekłaś.

- Nie uciekłam po prostu musiałam z mamą wyjechać.

- Aha więc zmieniłaś tożsamość i się wyprowadziłaś po to żeby... - gestem kazał mi dokończyć za niego.

- Żeby nas nie nękali inni.
Po to żebym mogła się ścigać.
Po to żebym była sobą.

- Więc jesteś sobą ale kimś innym. Dla wszystkich Nikola a dla siebie?

- Natalia.

- Miło cię poznać Natalio ale prawdziwą ciebie.

Uśmiechnełam się tylko w odpowiedzi.

Wyszliśmy z garażu razem i wróciliśmy do pokoi. A tam właściwie to dlaczego on nie spał? Skąd wiedział, że tam jestem? To trochę dziwne.

Szybka i NiebezpiecznaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!