For every story tagged #WattPride this month, Wattpad will donate $1 to the ILGA
Pen Your Pride

Part 1

5.7K 151 18


Właśnie co przeprowadziliśmy się do Las Angeles. Jest tu przepięknie. Tata kupił tu piękną willa za którą pewnie też ślicznie zapłacił. Najlepszą rzeczą w tej okolicy jest fakt, że mieszkam wokół samych gwiazd. Mój tata musiał zamieszkać w takiej okolicy bo prowadzi wytwórnie "Tarner Records". Doszły mnie słuchy, że mieszka tu nawet Justin Bieber ale pewnie jak zwykle tą są WIELKIE plotki.. No nic, tata nie musiał mnie oprowadzić po naszym nwo zakupionym domku bo zanik kupił go to zaprowadził mnie tu i chciał też znać moją opinie dotycząca tego domu.

Tata: Olivia chodź na chwile do kuchni mam coś dla ciebie !


Olivia: Już idę tato tylko wezmę telefon !


Znalazła telefon był w torbie. Wzięłam go do ręki i zeszłam na dół. Tata już siedział przy stole i trymał w ręce dziwnie podejrzaną białą kopertę.

Tata:O nareszcie ja ci chyba kupie taką smyczkę na czyje do teflonu i nigdy go wtedy nie zgubisz


Olivia: HAHAHHAHAH Taaaato proszę cię. A c to za ważną sprawę do mnie masz ?

Tata: Bo wiem jak bardzo lubisz tego.. no.. taki blondyn.. też nagrywa w mojej wytwórni.. kurde jak on miał.. taki no z grzyweczką.. jeeeeny.. nie przypomnę se chyba. Ale mniejsza z tym masz otwórz kopertę to nie będę już ci nic mówił bo na pewno sama ogarniesz sprawę ale weź może ze sobą przyjaciółkę .

Tata podał mi kopertę, była bardzo lekka ale było czuć w niej coś.. Odklejałam bardzo ostrożnie i delikatnie żeby przez przypadek nie podrzeć zawartości. Odkleiłam.. odchyliłam trochę i nie no nie mogłam w to uwierzyć. Były to dwa bilety na koncert Justina Bieber'a.

Olivia: Tato ja nie wiem jak mam Ci dziękować na prawdę.. I tak oczywiście wezmę ze sobą Amy.

Tata: Kochanie cieszę się bardzo ale teraz murze wracać do wytwórni rozpakuj się, udekoruj sobie pokój, a jak Ci będzie czegoś w nim brakowało to po prostu pojedź do sklepu i sobie to kup. Wiesz gdzie są pieniądze więc jak by co działaj, a i niech twoje dekorowanie nie skończy się tylko na twoim pokoju hahah

Olivia: Hhahaha tato wiedziałam że powiesz to ostatnie zdanie. Nie byłbyś sobą jak byś tego nie powiedział.

Tata: Pa kochanie kocham cię

Olivia: Pa ja Ciebie też !!!

Tata wyszedł i w mgnieniu oka złapałam za telefon i zadzwoniłam do Amy.

Amy: Halo, słucham Cię


Olivia: Stara nie uwierzysz na prawdę nawet nie zgadniesz

Amy: Nawet nie będę próbować haha

Olivia: Ty i ja idziemy na koncert Bieber'a

Amy: Łiii tak normalnie skaczę z radości

Olivia: Stara ja też hahahahn nie mogę w to uwierzyć

Amy: Kochanie widzę, że nie wyczuwasz sarkazmu. Bo Ty chyba wiesz, że ja za nim nie przepadam, gościu mnie normalnie wpienia..

Olivia: Amy chyba zrobisz to dla mnie i pójdziesz ze mną na ten koncert prawda ? A w szczególności też dla tego że ostatni raz widziałyśmy się jakieś 3 miesiące temu

Amy: No dobra. A że tak zapytam to kiedy i gdzie i o której jest ten koncert i gdzie mamy miejsca

Olivia: Chwilka już patrze .... Ammy..

Amy: Tak ? Tak mam właśnie na imię dziękuje, że nie zapomniałaś go.. a tak serio to co ?

Olivia Bo tak serio to to jest dziś o 20:00 czyli za równe 2 godziny. Jest to w tej świetnej włoskiej restauracji na następnej ulicy no i ten koncert nie posiada miejsc bo na tym koncercie będzie jakieś z 25 osób..

Amy: A jak się nazywa ta włoska restauracja ? Sorry ta najlepsza włoska restauracja ? Wiesz bo ja się nie orientuje, nie chodzę do restauracji

Olivia: To jest Madeo. Więc tak załóż jakąś sukienkę troszkę z wyższej półki i do tego szpilki bo to jest bardzo droga restauracja, a teraz idziemy się szykować. Podjadę po ciebie o 19:30 pa.

Rozłączyłam się poszłam do szafy do mojego pokoju na górze wybrałam śliczną turkusową sukienkę z Prady i poszam do łazienki zrobić makijaż i fryzurę. Pomalowałam się delikatnie zakręciłam delikatne loczki wzięłam kluczyki do samochodu Porsche i ruszyłam po Amy. Widać było że dziewczyna się stresuje, ja nie miałam czym po prawie codziennie muszę jeść w restauracjach podeszliśmy do kelnera.

Amy: Dobry wieczór my tu z zaproszeniem na koncert Justina Bieber'a

Kelner: Dobrze proszę pokazać zaproszenie [..] Dobrze proszę za mną..

Kelner poszedł przed nami mijaliśmy stoliki nawet minęliśmy Justina który siedział przy stoliku ze swoim zespołem hihihi i kelner pokazał nam stolik na środku sali przed sceną no nie mogłam przecież ja tu nie dam rady siedzieć no ale nic usiadłyśmy

Amy: Olivia powiem ci coś

Olivia: No mów

Amy: Jak szliśmy i minęłyśmy Justina to on się cały czas na ciebie patrzał i nawet teraz się na ciebie patrzy..

Olivia: Hahha proszę cię nie przesadzaj hehe w ogóle dobrze że to jest koncert akustyczny bo przy normalnym nie dałybyśmy rady nic porozmawiać..

Kurde że on się na mnie patrzył hahahah no nie mogę hahah. Zaczął się koncert rozmawialiśmy z Amy i co jakiś czas zerkałam na scenę no i za każdym razem gdy popatrzałam Justin patrzał się na mnie ja nie wiem czy mam się cieszyć czy jak.. Cały koncert minął w miłej atmosferze.. Odwiozłam Amy do domu i sama też pojechałam do mojego. Odstawiłam samochód do garażu taty jeszcze nie było. Przebrałam się umyłam i poszłam spać. Na drugi dzień wstałam o 9:00 Włączyłam laptopa weszłam ba Twitter'a i tak z czystej ciekawości weszłam sobie na profil Justina. Moim oczom ukazał się post o jakim nie marzyła w najmniejszych marzeniach..


Wystarczy spojrzeniePrzeczytaj tę opowieść za DARMO!