- Harry - 

Czuję jak lewa noga Brooklyn porusza się na mojej, która jest pomiędzy moimi obiema nogami. Wtulam twarz w jej ciepłą szyję i zaciągam się przyjemnym zapachem, a ona oddycha głęboko zupełnie spokojnie i pociąga kołdrę do siebie, aby szczelniej się okryć. Za oknem pada deszcz i już wiem bez patrzenia, że jest okropna pogoda. To nic, gdyż od dziś najbliższych kilka dni nie spędzimy w Londynie. Uśmiecham się mimowolnie na pomysł, który ukazuje mi się w myślach. Telefon Brook wydaje z siebie dźwięk, a ja wiem, która wybiła właśnie godzina. Szybko go wyłączam, by pozwolić brunetce pospać jeszcze kilka minut. Z wiadomych przyczyn nie mogłem nastawić swojego budzika. Przez chwilę po prostu leżę i nie myślę o niczym konkretnym. Najważniejsze, że mam ją przy sobie, że wiem, że nic złego jej się nie dzieje, że jest bezpieczna i tak będzie dopóki będzie przy mnie. Przytulam drobne ciało dziewczyny do swojego. Nie wiem czy znacie to wspaniałe uczucie, gdy możesz poczuć ciepło bliskiej osoby po dłuższym czasie. Jeśli nie, to po prostu macie pecha. Całkiem nieświadomie moja prawa ręka ściska coś miękkiego i kształtnego, a z ust Brook wydostaje się cichy i seksowny pomruk. Moje palce ponownie ściskają przyjemną fakturę, aby sprawdzić co to jest. Nim się orientuję moja dłoń przesuwa się w bezpieczny rejon, czyli na brzuch. Nie mogę uwierzyć, że nie założyła biustonosza. Wiem, że chce czuć się komfortowo i nie mam zamiaru jej tego odbierać, ale nawet nie ma pojęcie jak to na mnie działa. Skupiam się bardziej, gdy czuję rękę dziewczyny na swojej, którą przesuwa w górę, a po chwili obejmuje idealnie mieszczącą się wypukłość w mojej dłoni. Jestem zaskoczony, ale też rozumiem. Cieszę się, że Brooklyn przyzwyczaja, a przynajmniej próbuje przyzwyczaić się do mojego dotyku. Wszędzie. Uśmiecham się na uczucie przybliżenia i dociśnięcia się jej klatki piersiowej do mojej dłoni. Po prostu obejmuje jej kształt do momentu, kiedy zaczynam lekko go ściskać. Tak bardzo jak chciałbym po prostu zdjąć z niej dolną część bielizny, pieścić, całować, wejść w jej ciepłe wnętrze tak bardzo nie mogę tego zrobić, bo wiem, że to jeszcze nie ten czas i muszę być cierpliwy.. ale to nie oznacza, że nie mogę robić jej/z nią innych różnych rzeczy, które teraz przebiegają przez moje myśli. Kręcę głową, aby je odgonić, ponieważ muszę się skupić. Pomyślę nad nimi później, a może nawet porozmawiam o nich z Brooklyn. Na razie nie wiem. 

     - Skarbie, pora wstawać. 

Szepczę do jej ucha. Nie reaguje na moje prośby przez dobre pięć minut. 'Więc tak chce się bawić'. Wyciągam swoją nogę spomiędzy jej nóg i lekko przekręcam ją na plecy. Spoglądam na jej zamknięte powieki oraz spokojny wyraz twarzy. Zdaję sobie sprawę, że się ze mną drażni i jest to słodkie, jednak nie mamy dużo czasu na przygotowanie się, a musimy niedługo wyjść z mieszkania. Ponownie próbuję ją obudzić delikatnym sposobem. Całuję jej nos, policzek, szczękę. 

     - Dalej, Maleńka. Wiem, że nie śpisz, więc radziłbym Ci nie wystawiać mojej cierpliwości na próbę. Nie tak wcześnie rano. Niespodzianka nie będzie mogła czekać w nieskończoność.

Mówię jej. Przez chwilę rozważam przeniesienie jej do łazienki pod prysznic i zalania lodowatą wodą, lecz za bardzo jestem na jej punkcie wrażliwy i nie mógłbym jej tego zrobić. Zamiast tego usadawiam się pomiędzy jej nagimi udami utrzymując się na dłoniach. Liczę w myślach do pięciu i jeśli nie uniesie choćby powiek wtedy zobaczy. Więc.. '1..2..3..4.... i 5'. Ciało Brook wygina się eksponując klatkę piersiową. Koszulka podwinęła się tak, że widzę jej kość biodrową i płaski brzuch. Opieram się tylko na lewej dłoni, natomiast prawą unoszę i układam na jej nagiej skórze. Delikatnie poruszam nią na ciele, aby odwrócić jej uwagę od mojego głównego celu. Nie umyka mi pojawienie się dreszczy na jej ciepłej skórze. Ustami obejmuję wrażliwą wypukłość na piersi, a wręcz ją atakują, a po chwili gryzę, co przynosi oczekiwany skutek. Spomiędzy ust Brook wydostaje się jęk i po chwili spogląda na mnie zaskoczona. Z tego jakim patrzy na mnie wzrokiem mogę spokojnie wyczytać, że jej się podobało. Uśmiecham się usatysfakcjonowany. 

HARSH - Harry Styles Fanfiction [PL]Przeczytaj tę opowieść za DARMO!