Untitled Part 1

64 7 4

Rozdział pierwszy

-Harry to nie tak ! – krzyknęła po raz kolejny Taylor do telefonu .

-Co ty nie powiesz ? Czyli kto był razem z tobą w łóżku ? Twoja babcia ? Albo wiem śpiąca królewna ! – Gdy miesiąc temu Taylor pojawiła się w jego życiu , był najszczęśliwszy na świecie . Teraz , gdy zdradziła go , czuje do niej tylko wstręt .

-Nigdy nie znajdziesz takiej jak ja ! –krzyczy i rzuca słuchawką . Harry od razu zauważa ,że głowa go nie boli . Przez 2 godziny musiał słuchać tej wariatki ,ale teraz ma już spokój . Ma teraz Taylor gdzieś zwłaszcza ,że zniszczyła mu reputację . Każdy już wie , że nie potrafi utrzymać przy sobie dziewczyny . Każdy sądzi ,że specjalnie pozwalał na o ,żeby bzykała się z jego przyjacielem . Choć on tak naprawdę dowiedział się dopiero jak wrócił z trasy .

Nie myśląc dłużej , wybiera numer  111 , który został oznaczony jako pizzerie . Przypadkiem wybiera te liczby trzy raz nawet o tym nie wiedząc .

-Tak , słucham ? – w słuchawce słychać damski głos ,który od razu spodobał się Stylesowi .

-Mała wegetariańska i jeśli nie przywieziesz za 30 minut , nie płacę .

-Dobrze , zapisałam , a na jaki adres ?

-Hotel Plaza pokój numer 9645 .

-Wow , to mają tam tyle pokoi ?

-Więcej , przyjedź to sama zobaczysz – zamruczał Harry i się rozłączył .

*29 minut później *

-Puk puk – mówi dziewczyna i zaczyna chichotać .

-Kto tam ?

-Hula .

- O KURWA !!!!! Ja to znam !! – szybko otworzył drzwi , ale nie było już nikogo . Na podłodze leżała tylko pizza z karteczką :

„Pomyliłeś numery , ale z miłą chęcią kupiłam ci pizze . Kiedyś mi oddasz , patrząc po warunkach w jakich mieszkasz liczę na napiwek L. xx. „

-Przecież ...– wyciągnął telefon i wybrał ten sam numer .

-Kto normalny ma taki prosty numer ?!

-A wiesz kto wymyślił telefon ? Mój dziadek – zachichotała dziewczyna i się rozłączyła .

Number one H.SRead this story for FREE!