Untitled Part 1

6 0 0

Rozdział pierwszy

Idąc na studia marzysz o dobrej zabawie połączonych z nauką . Własne mieszkanie przybliża cię do samodzielnego życia . Wiele osób uważa, że studia to był najpiękniejszy okres w ich życiu .

-Mała , biedna łamaga ! – coraz głośniejszy wrzask przeszywa pełne korytarze . Przez resztę studentów przedziera się szkolna elita , która ściga Zayna , tylko dlatego ,że nie zaprzeczył , gdy został zapytany o to czy jest gejem . Innych nie obchodziłoby to , lecz najbogatsi uczniowie nie życzą sobie , aby ktoś taki jak on widział ich w szatni , lub nawet jeśli będzie patrzył na nich w klasie .

-Chodź , zrób mi laskę !                Lubisz być suczką ? – Zayn próbuje ukryć , że cały w środku chce umrzeć . Jego rodzice to prestiżowi fundatorzy szkoły , lecz nie mają takich wpływów jak elita w Harvardzie .

Zayn zadaje sobie pytanie : Po co to wszystko ?

Dla niego życie straciło sens i nie tylko dlatego ,że jest wyśmiewany , ale nie radzi sobie w szkole , ma problemy z rodzicami ... Nie ma nikogo , żeby mu pomógł .

Gdy w pierwszej klasie zobaczyli go w klasie od razu dostał plakietkę „pedał" . Gdy został zapytany o swoją seksualność po prostu – zawstydził się . Nie było zwyczaju w jego rodzinie mówić o seksie . Gdy tylko kończyła się wspólna, rodzinna kolacja biegł szybko do pokoju i czytał Playboya .

-No co ? Za mały ?

Nigdy nie czuł się w jakiś sposób inny niż wszyscy .

-Już ci stoi ? Pokaż !

Liczył ,że kiedyś przestaną ...Że jego koszmar się skończy . Kiedyś , gdy oglądał telewizję usłyszał ,że ktoś popełnił samobójstwo .

-Nie chcesz mnie ? Dojdziesz krzycząc moje imię : Nicholas , Nicholas... !

Ubierał się tak jak mama mu przygotowuje codziennie rano . Miał przez to wiele pretensji i kłócił się o to w co się będzie ubierał . Jednak rodzice dyktowali mu co ma jeść , jak się ubierać , jak żyć .

-Twoja matka nie narzekała !

-Zabiję cię skurwielu kiedyś , ale nie teraz . – szepnął cicho i wsiadł do taxówka . W oddali mijał osoby , które nic dla niego nie znaczyły . Poprawka : to on nic nie znaczył dla nich . Ich zdanie mogło zmienić życie Zayna .

-Do centrum proszę – powiedział w końcu swojemu kierowcy .

-A do domu ...

-Później , muszę coś kupić .

You & DickRead this story for FREE!