Aurelia
Całe moje ciała osłabiało. Nie czułam nic, ale też w tym samym czasie czułam wszystkie możliwe emocje. Moje serce łomotało mi w piersi. Xavier. Ile bym dała by móc podbiec do niego i go przytulić. Ale mój rozum mi na to nie pozwolił. On stał i się patrzył. Ja tak samo. Czarna koszula opinała jego mięśnie. Był ogolony i miał zadbaną cerę. Nawet z tak daleko to widziałam. Jego brązowe włosy wyglądały lepiej niż zawsze. Xavier'a twarz była zarysowana. Na nadgarstku miał złoty zegarek. Moje ciało płonęło z ciepła. Było tak blisko żebym się poddała i podbiegła do niego ale nie mogłam się ruszyć. Jego wzrok parzył moją skórę.
Nagle Jerry podszedł do Xavier'a i pokazał na otwartą windę. Xavier nie spuszczając ze mnie wzroku wszedł do windy.
Usiadłam na swoim fotelu i złapałam się za głowę. Co on tu robi? Wyciągnęłam swoją komórkę i zadzwoniłam do mamy.- Mamo.- powiedziałam spanikowanym głosem.
- Mamo.- powiedziałam głośniej.
- Tak?- usłyszałam jej spokojny głos.
- O-on tu jest.- mój głos zadrżał.
- Kto?- zdziwiła się.- Xavier?
- Tak.- moja noga zaczęła nerwowo podskakiwać. Nie mogłam jej zatrzymać więc założyłam nogę na nogę.
- Powiedział ci coś?- spytała.
- Nie.
- Przyszedł do twojej pracy?
- Tak.
- Weź mu coś powiedz.- powiedziała radośnie.
- Mamo.- zmarszczyłam brwi. Rozłączyłam się ponieważ ktoś zadzwonił na główny telefon.
- Aurelia, dwie kawy do mnie.- oschły głos mojego szefa.
Kiwnęłam głową. Jeszcze to?
Wstałam i wytarłam swoje spocone ręce o swoją sukienkę.
Ruszyłam do kuchni która znajdowała się na tym samym piętrze co moje biuro. Gdy kawa się robiła ja chodziłam tam i z powrotem.
- Co jest?- spytała mnie Stella.
- Nic, nic.- westchnęłam podchodząc po już gotowe kawy.
Ominąłem ją, nałożyłam uśmiech na twarz i ruszyłam w stronę windy.
Winda się zatrzymała a mi się nogi trzęsły. Nabrałam wdech a później wydech. Drzwi windy się otworzyły i pokierowałam się do biura pana Jonesa. Miałam nogi jak z waty.
Zapukałam i weszłam do środka. Kawa zachwiała mi się w dłoniach ale się nie wywaliłam. Podeszłam do biurka przy którym siedział mój szef i mój były chłopak.
Postawiłam kawę przed jednym facetem a później przed drugim.
- Dziękuję.- powiedział Xavier patrząc prosto w moje oczy.
Byłam lekko w szoku. Przynoszę codziennie kawę tutaj na górę ale jeszcze nigdy nikt mi nie podziękował.
- Jeszcze coś, proszę pana?- spytałam szefa.
- Mhm.- kiwnął potakująco głową spoglądając na Xavier'a.
- Pan Robinson jutro o jedenastej przyjdzie by omówić z tobą kilka spraw.- spojrzał na mnie.- Normalnie ja bym to zrobił ale tak jak wiesz jutro mnie nie będzie.- dodał.
CZYTASZ
Die for u
RomanceDruga część historii „ Eyes on U" Jak to jest znaleźć po siedmiu długich i ciężkich latach osobę którą się kochało w liceum? Opowieść Xavier'a i Aurelii w „ Eyes on U" zaczęła się od nienawiści i skończyła się bolesnym rozstaniem. Jak będzie w drugi...