Tę historię podawano sobie z ust do ust przez kilkadziesiąt lat. Znamy ją wszyscy, a wersji są setki, może nawet miliony. Są lepsze, czy gorsze, to nie ma znaczenia. Bo za każdym razem słuchając, czy czytając tę historię przeżywamy ją na nowo. Mocniej, głębiej, chłoniemy każde słowo nie chcąc nic w zamian. Pomimo tego, że wiemy, jak to wszystko będzie przebiegać, jaka będzie puenta słuchamy. Spijamy każde słowo, każdy wyraz pragnąc więcej i więcej.

Dziewczyna, młoda i niewinna, jest celem gangstera, okrutnika bez serca i uczuć. Jak zwykle chodzi tylko o seks, bo dlaczego taki ktoś, jak on miałby zainteresować się taką kujonicą i szarą myszą, jaką jest ona? Niedoświadczona w rzeczach tego typu, oszczędzana przez sukę, jaką jest życie nie wie, co go do niej sprowadziło i stopniowo pozwala mu na coraz więcej i więcej. A on? Czerpie satysfakcje z tego, że z każdym kolejnym gestem, czułym słówkiem skierowanym w jej stronę i pieszczotą doprowadzającą ją do szaleństwa zmierza drogą do zwycięstwa oraz nagrody, jaką będzie ciało jego niewinnej ofiary.

Nie zdaje sobie sprawy, że w międzyczasie wpada w sidła jednego z najsilniejszych uczuć. Obok nienawiści i zazdrości, miłość odgrywa znaczącą rolę w życiu każdego z nas. Każdy, prędzej czy później wpadnie do tej studni i zostanie bezwładnie pociągnięty na samo jej dno. Łżąc w jej oczy mówi, że kocha, że szanuje, że nie opuści, że jest jego całym światem. Ona ufa na tyle, że decyduje się mu oddać duszą i ciałem. On wykorzystuje jej młode, głupie serce i smakując jej ciała nie myśli konsekwencjach, które spadną na nich oboje.

Na nią przez to, że dała się omotać, posłuchać serca, a w rezultacie je złamać. Zaufała, oddała się duszą i ciałem, a on odszedł. Tak po prostu, niczego nie wyjaśniając.

Na niego przez to, że nie będzie w stanie tak po prostu o niej zapomnieć i wrócić do codzienności, bo to właśnie ona stała się nią przez okres polowania. W końcu zaczyna rozumieć, że dał się zapędzić w kozi róg, przez głupoty jakimi są zauroczenie, zakochanie i miłość. Rzeczy istniejące tylko w filmach.

Ponownie zaczyna starać się o względy swojej Julii, przesiaduje pod balkonem, czy drzwiami niczym prawdziwy Romeo. Ona go odtrąca, nie chce rozmawiać, wrzeszczy i wylewa łzy, nawet prosi żeby w końcu zostawił ją w spokoju. On tego nie robi.

Pada na kolana, tanimi tekstami ponownie wkupuje się w jej łaski, a ona? Ona w końcu wybacza. I żyją długo i szczęśliwie. On wie, że to własnie z nią chce spędzić resztę życia. Zostawia za sobą gangsterską przeszłość, kupuje pierścionek, oświadcza się. Ślub, dzieci, dom na przedmieściach, życie wypełnione miłością i kłótniami o zbyt błahe rzeczy.

Nie tym razem.

Nikt nie powiedział, że ten wytyczony schemat zawsze musi się powtarzać, bo plany, które pokazujemy Bogu często ulegają zmianie i tak będzie też tym razem.

Historia o życiu i miłości. O nienawiści, zazdrości i podłym kłamstwie. Zna ją każdy. Znajdą się tacy, którzy już ją przeżyli, ale są też ci, którzy wciąż czekają.

Tyle tylko, czy warto się w nią zagłębiać?

~*~

Tematyka dosyć oklepana, ale chce to napisać. Nikt mi nie będzie mówił, co mam robić, a czego nie.

Miłej lektury,

Red x


Beauty and The Beast • hemmingsRead this story for FREE!