[30] Chapter Thirtieth (First Season)

1.8K 143 18

Cassandra zatrzymała się na pustkowiu. Po lewej stronie rozciągał się las, a po prawej tory. Policja bardzo często spotykała się tutaj ze swoimi "anonimowymi" informatorami, którzy nie chcieli wkopać się przed współpracownikami. Gliniarze zawsze zapewniali ich, że jeśli będą chcieli, to za informacje są w stanie wiele dla nich zrobić. Jednak gangsterzy zawsze wiedzieli, z kim mają do czynienia. Nie byli przecież głupi i zgadzali się na spotkania tylko, jeżeli chcieli przejąć nad czymś pełną kontrolę, albo dla czystej zemsty. Nigdy później nie żądali niczego od policjantów. Nie chcieli przecież skończyć jak ci, których skazywali na wyroki swoimi zeznaniami, które dość często od początku do końca były wymyślone. Nikogo to nie obchodziło. Liczyło się tylko szybkie usadzenie kogo trzeba.

Wyszli z samochodu, a Jenkins od razu do nich podszedł. Skinęła mu nieznacznie głową, krzyżując ręce na wysokości klatki piersiowej. Nie lubiła go i nigdy mu nie ufała, ale wiedziała, że należy mu się najmniejszy szacunek z jej strony. W końcu stał wyżej niż ona. Mężczyźni podali sobie prawe dłonie, a po chwili Daniel wyciągnął z kieszeni niewielkie, czarne pudełko. Zmarszczyła mocno czoło, ściągając do siebie brwi. Zastanawiała się, co to może być.

- Mam to, czego pan ode mnie chciał. Wszystkie potrzebne panu informacje, na temat gangu Malika są właśnie na tej płytce i zapewniam pana, że wystarczą do rozwiązania grupy i zatrzymania kilku z najważniejszych członków - powiedział luźno. Cassie spięła się nieznacznie. Ledwo powstrzymała się od rzucenia na Mulata i wyrwania mu płyty. Wiedziała, że gdyby tak postąpiła mogłaby więcej nie otrzymać pozwolenia na wykonanie zawodu.

- W takim razie dziękuję ci za wszystko, Danielu. Wiem, że robiłeś to tylko i wyłącznie ze względu na chłopca, którym się opiekujesz, ale wiedz, że państwo i ja jesteśmy ci niezmiernie wdzięczni za zrobienie tego - Cass mocno zacisnęła dłonie. Była coraz bliżej przekroczenia swojej granicy wytrzymałości.

- Jednak jest jeszcze coś, o co chciałem pana zapytać - powiedział nagle mężczyzna, złączając ręce za plecami. Zaczął kołysać się na piętach w przód i w tył, nie przestając się uśmiechać. Willson nie zrozumiała, o co może mu chodzić. Wydawało jej się, że chciał tylko zarobić na wykształcenie swojego przyszywanego syna. Czyżby zmieniły się jego plany? - Wydaje mi się, że właśnie organizują jakąś kolejną akcję, na której bardzo im zależy. Może powinienem jeszcze chwilę powęszyć i przekazać panu informacje również na ten temat. To byłby idealny moment, żeby ich złapać.

Cassandra zaciągnęła się powietrzem, kiedy zauważyła jak Axel poluźnia uścisk na pistolecie, który przez cały czas trzymał w pochwie. Chciał zabić ich oboje. To właśnie dlatego Daniel postanowił jeszcze coś powiedzieć. Grał na czas w razie, gdyby Jenkins jednak nie chciał skorzystać z jego propozycji. I dlatego ma dłonie za plecami - wsadził pistolet za pasek spodni. Cass czuła się, jakby jej mózg właśnie zapłonął. Daniel wyjątkowo dobrze przygotował się do odegrania roli Zayna. Chociaż może to Liam, albo jeden z chłopaków postanowił przypomnieć mu kilka ważnych sztuczek, jakimi posługiwał się Malik. Takie zachowanie zdecydowanie było podobne do Louisa. Postanowiła nie myśleć na ten temat. Zayn Malik nie żyje. Został zabity przez policjantów podczas swojej ucieczki z miejsca sprzedaży narkotyków. Nie ma go już na tym świecie. Teraz jego miejsce zajął Daniel Fray, który w najbliższej przyszłości ulotni się z gangu, aby móc w dalszym ciągu samotnie wychowywać chłopca, którego przygarnął z ulicy. To właśnie dla niego tak bardzo się poświęcił.

- W takim razie do zobaczenia przy następnej, najbliższej okazji - z transu wyrwał ją głos Mulata. Zamrugała kilkukrotnie, chcąc przywołać się w ten sposób do porządku. Przez to, że odpłynęła nie dosłyszała odpowiedzi policjanta.

The Queen Wears Black | Zayn Malik FanFictionPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!