[29] Chapter Twenty-Nineth (First Season)

1.8K 141 10

Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać ~ Autor Nieznany


Cassandra siedziała w swoim mieszkaniu i uważnie śledziła wzrokiem gips, który miała na ręce. Okazało się, że po bliższym spotkaniu z kokpitem w samochodzie, prowadzonym przez Daniela, złamała nadgarstek i uszkodziła kość w dłoni. Nie mogła zrozumieć, jak tak mały wypadek mógł spowodować aż tak duże obrażenia jej ciała. Dla niej to było kompletnie bez sensu.

Była zmęczona po nieprzespanej nocy, ale nie mogła zasnąć. Cały czas zaprzątała sobie głowę sytuacją, jaka miała miejsce w szpitalu. Pieprzony doktor myślał, że dostanie jakąś wysoką nagrodę na za powiadomienie policji o jej miejscu pobytu. Miała nadzieję, że Fernandez odpowiednio zajmie się nagrodzeniem go. W końcu nie udało mu się przetrzymać jej do momentu przybycia gliniarzy. Uśmiechnęła się do siebie. Jej przełożony na pewno da mu popalić.

Podniosła się z łóżka i podeszła do okna. Za kilka minut miał do niej przyjść Samuel. Już dawno nie widziała się z przyjacielem, którego wyjątkowo jej brakowało. Wiedziała, że ma do przekazania kilka ważnych informacji, ale podejrzewała, że zostanie dłużej niż zaplanował mu to komisarz. Zbyt długo nie mieli ze sobą jakiegokolwiek kontaktu, żeby zakończyć spotkanie na kilku suchych faktach. Nie zdziwiłaby się, gdyby blondyn przytargał ze sobą całą reklamówkę alkoholu. Jednak ona nie mogła mieć w swoim organizmie ani procenta. Musi być gotowa do pomocy Danielowi, kiedy on będzie tego potrzebował. Wczoraj, obserwując nocną panoramę Nowego Yorku podjęła ostateczną decyzję. Malika już nie ma, więc jego gang i tak nie przetrwa długo. Lepiej skończyć z tym wszystkim zanim chłopaki narobią sobie kłopotów i ktoś ich zabije. Są doskonałymi gangsterami. Na pewno znajdą miejsce w innych grupach przestępczych. A ona wyjedzie i już nigdy więcej nie będą mieli ze sobą nic wspólnego. Bolało, bo zdążyła się już przyzwyczaić do ich obecności w jej szarym dotąd życiu. Znajomość z nimi wnosiła do niego odrobinę dreszczyku i chociaż zostawiała na ciele kobiety wyraźne pamiątki, to i tak niczego nie żałowała. Uśmiechnęła się do siebie, delikatnie przejeżdżając palcami po policzku. Pod opuszkami palców poczuła niewielkie uwypuklenie. Blizna po pierwszym spotkaniu z Zaynem.

Z zamyślenia wyrwało ją głośne pukanie do drzwi. Z szerokim uśmiechem na twarzy powędrowała w kierunku wejścia i bez patrzenia przez wizjer otworzyła drzwi. Zdziwiła się, w wejściu zastając całą masę pudełek z jedzeniem. Jednak kiedy weszły do wnętrza mieszkania dostrzegła za nimi blondyna. Zamknęła drzwi na zamek i zaczęła się głośno śmiać, kiedy Samuel odłożył wszystkie pakunki na stół w kuchni.

- Nie rozumiem, co cię tak bawi. Po prostu przyniosłem nam prowiant na kolejne kilka godzin. I jeżeli myślisz, że nie uda nam się tego wszystkiego wciągnąć, to zdecydowanie wątpisz w nasze możliwości - chłopak uśmiechnął się szeroko, rozkładając ręce na boki. Cass bez zawahania rzuciła się w jego ramiona i mocno przyciągnęła go do siebie. Był od niej znacznie większy, przez co musiała stanąć na palcach, aby być w stanie objąć jego szyję swoimi rekami. Poczuła mocny uścisk w talii, jeszcze mocniej przyciągający ją do ciała jasnowłosego. - Tęskniłem za tobą, Cassie.

- Ja za tobą też, Sam - zaśmiała się, wiedząc, że takie wyznania nie często wydobywają się z ust jej współpracownika. Odsunęła się od niego powoli i spojrzała na wszystko, co przyniósł. Zarumieniła się delikatnie, kiedy z jej brzucha wydobyło się głośne burczenie. Zdecydowanie zbyt dawno niczego nie jadła, żeby teraz widok jedzenia nie wywarł na jej żołądku żadnego wrażenia.

- Wiedziałem, że sprawię ci przyjemność, przynosząc to żarcie - chłopak popatrzył na swoją towarzyszkę z kpiną, widocznie wymalowaną na twarzy. Chwycił dwa pudełka i udał się w kierunku salonu. Doskonale wiedział, że może czuć się jak u siebie, a Cassandra nawet nie zwróci na to uwagi. Byli przyjaciółmi, a to świadczyło o wielu rzeczach. Między innymi o zaufaniu do drugiej osoby,

The Queen Wears Black | Zayn Malik FanFictionPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!