18. Przeproś ją.

1.5K 119 18

Wszystkim czytelnikom życzymy zdrowych i pogodnych świąt Wielkanocnych! ♥

Shawn Mendes - Something Big

Czuję jak dłonie Zayn'a krążą po całym moim ciele, gdy nasze usta są złączone razem, a nasze języki współpracują w jednym rytmie. Wplatam palce w jego włosy i lekko za nie pociągam. Malik ściska moje pośladki i unosi mnie do góry, tym samym opierając mnie o ścianę. Odrywa się od moich ust i przenosi swoje pocałunki na moją szyję. Odchylam ją w bok i cicho jęczę, gdy ssie i przygryza moją delikatną skórę. To co robimy nie jest odpowiednie, ale ogarniające nas uczucie jest silniejsze i ciężko jest nam się pohamować, by trzymać ręce przy sobie. Jego umięśnione ciało i pocałunki, którymi mnie obdarowuje są delikatne, ale niesamowicie podniecające.

W międzyczasie szukam w kieszeni moich dżinsów kluczy od pokoju. Usta Zayn'a są takie miękkie i mogłabym je całować przez resztę mojego życia, a jego lekki zarost drapie przyjemnie moją skórę. Mruczy cicho w moje usta, gdy odrywam się na moment od niego, by otworzyć nam drzwi. Wtula się w moje plecy, opierając dłonie na moich biodrach i całuje mój kark. Kiedy drżącymi rękami przekręcam klucz w zamku i otwieram je, natychmiast wchodzimy do pomieszczenia. Nawet nie chcę myśleć o tym, gdyby pani Helen przyłapałaby nas na obściskiwaniu się na korytarzu. Klucze opadają z hukiem na posadzkę, a Mulat zamyka za nami drzwi i opiera mnie o nie, próbując ściągnąć moją koszulkę. Jednak ten stan nie trwa długo, gdyż do moich uszu dociera ochrypły głos Harry'ego.

- Co wy kurwa robicie? Zostaw ją pojebańcu! - wrzeszczy podchodząc w naszą stronę. 

W tym samym momencie czuję jak Zayn się ode mnie oddala, a jedynie co teraz widzę to morderczy wzrok Styles'a. Nie wyraża on tylko złości, ale także ból. Kiedy chcę coś powiedzieć, nagle czuję jak ktoś szarpie moje ramię.

- Elena! Wstawaj śpiochu! - na te słowa natychmiast otwieram oczy, a przed sobą widzę Care, która trzyma w ręce mój kubek. Patrzę na nią zaspanymi oczami, nie wiedząc o co jej chodzi.

Gdzie podział się Zayn i Harry? Och... to wszystko to tylko zwykły sen... Ale przecież on był taki realistyczny...

- Co się dzieje? - pytam, przejeżdżając dłonią po policzku i podnoszę się do pozycji siedzącej.

- To ty mi powiedz, kochana. Ośliniłaś całą poduszkę! - natychmiast spoglądam na nią i rzeczywiście widnieje na niej mokra plama. Ohyda.

Wzruszam jedynie ramionami i opieram głowę o ścianę znajdującą się tuż za mną.

- Okej, nie mamy czasu na tłumaczenia. Wstawaj i idź się ogarnąć, bo spóźnimy się na zajęcia - Blondynka ściąga ze mnie kołdrę, przez co moje ciało ogarnia nieprzyjemny chłód.

- Jesteś okrutna! - wytykam jej język i schodzę z mojego kochanego łóżka, kierując się do łazienki.

Kurde, mogłam ubrać kapcie, bo ta podłoga jest niesamowicie zimna!

- I tak mnie kochasz! - słyszę za drzwiami pomieszczenia i uśmiecham się pod nosem.

Gorący prysznic z rana to zdecydowane to czego mi teraz potrzeba, by się rozbudzić.

***

Od kilku godzin jesteśmy już w szkole, a lekcje dzisiaj zdecydowanie się dłużą i są tak straszenie nudne. Do tego wszystkiego boli mnie jeszcze głowa, bo kompletnie się nie wyspałam pomimo tego, że rano było mnie ciężko dobudzić. Jeszcze ten sen. Był taki cholernie nie w moim stylu, ale po części chciałam, żeby okazał się prawdą, no może pomijając moment, w którym zielonooki zaczyna na mnie wrzeszczeć.

The Victim || H. S.Przeczytaj tę opowieść za DARMO!