[17] Chapter Seventeenth (First Season)

2.8K 182 12

„Nigdy się nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą„~ Mark Twain

Cassie wyszła na balkon w swoim mieszkaniu i uważnym spojrzeniem zmierzyła pogrążone w ciemnościach ulice Nowego Yorku. Około piętnastu minut temu wszystkie lampy zgasły, a w blokach odcięto dopływ prądu. Szatynka domyśliła się, że ma to związek z jakąś niewielką awarią, a sąsiadki tylko ją w tym upewniły. Jednak coś w środku podpowiadało kobiecie, że w ciemnościach może stać się coś złego, co będzie miało związek z Malikiem.

Westchnęła ciężko, przypominając sobie, co powiedział jej Samuel, odnośnie Mulata. Nie chciała wierzyć w słowa przyjaciela, a cała ta sytuacja w dalszym ciągu nie do końca do niej dochodziła. Kiedy tylko znalazła się w domu chłopaków nie wytrzymała i była gotowa przyznać się do wszystkiego, co zrobiła przez ostatnie kilka miesięcy. Chwila słabości przyćmiła wszystkie plany, jakie do tamtego momentu snuła i wszystko w momencie mógł szlag trafić. Na szczęście w pomieszczeniu był jedynie Louis, który nie zrozumiał, albo po prostu nie chciał tego robić, nawet słowa z tego, co powiedziała. Najprawdopodobniej pomyślał, że jest następną głupią, która ślepo zakochała się w Zaynie i nie widzi świata poza nim. Może tak będzie dla niej lepiej? A może taka właśnie jest prawda?

Cass podskoczyła, słysząc głośny wystrzał pistoletu, dochodzący z najbliższej ślepej uliczki. Zmrużyła oczy, starając się cokolwiek dostrzec z tamtego miejsca, ale niestety było na to zbyt ciemno. Wrodzona ciekawość zwyciężyła nad rozsądkiem kobiety, przez co natychmiast wbiegła do wnętrza mieszkania i skierowała się prosto na parter. Na szczęście miała na sobie ubranie, w którym zaledwie kilka godzin temu włamywała się do domu jednego z największych wrogów Malika. Zmarszczyła brwi, uświadamiając sobie, że do świtu pozostało jedynie kilka godzin, przez co zabójcy mogliby zostać złapani przez policję.

Zamknęła za sobą drzwi na zamek i sprawdzając po drodze, czy aby na pewno ma na sobie wszystkie noże oraz pistolety, zbiegła jak najszybciej po schodach. Wybiegła z klatki, kierując się prosto do ślepego zaułka. Starała się zachowywać w miarę cicho, co przy takim sposobie przemieszczania nie jest nawet w najmniejszym stopniu proste. Przywarła plecami do murka, przekręcając głowę w stronę zaułka i zaciskając dłoń na pistolecie, wyjętym z kabury, znajdującej się pod bluzą, zaczęła nasłuchiwać wszystkiego, co się tam dzieje.

-- Gdzie są kurwa wszystkie informacje z mojego komputera? - warknął jeden z głosów, a chwilę później kolejny wystrzał przeciął ciszę, panującą dookoła. Szatynka zmrużyła oczy, rozpoznając w mężczyźnie Branda. Uśmiechnęła się do siebie, domyślając się o czym mówi.

-- Skąd mam widzieć? - syknął drugi, najprawdopodobniej rozkładając ręce na boki. - Nie dociera do ciebie, że z mojego komputera zniknął cały twardy dysk? Nie mam teraz nic. Chuj strzelił wszystkie plany, dotyczące naszego pieprzonego napadu na bank, informacje na temat Malika i tej jego pizdy - dodał szybko, a Cassandrze natychmiast mina zrzedła, słysząc, jak ją nazwał. Nikt nie miał prawa obrażać jej w ten, ani żaden inny, sposób i oni zaraz się o tym przekonają. Jeszcze tylko chwilę, żeby dowiedzieć się więcej.

-- Nie uważasz, że to dziwne? - zapytał po chwili ciszy Kornel, a Samuel westchnął zrezygnowany, zaczynając chodzić w te i z powrotem. - To, że ktoś ukradł nam dokładnie te same informacje, debilu - wytłumaczył, kiedy jego towarzysz nie odezwał się nawet słowem.

Cisza po raz kolejny zapanowała na całej ulicy. Z oddali dało się słyszeć ciche syreny wozów policyjnych, co mogło oznaczać tylko tyle, że ktoś przestraszył się i wezwał gliniarzy. Willson westchnęła cicho zirytowana. To może jedynie pogorszyć sytuację. Musi jak najszybciej się ujawnić, żeby dokładnie dowiedzieć się, co chcą zrobić, ponieważ za kilka sekund może być już za późno i nie będzie wiedziała dosłownie nic konkretnego, co mogłoby jej pomóc. Zaczęła głośno klaskać dłonią w nadgarstek, cały czad trzymając w drugiej pistolet z palcem na spuście i wyszła z ciemności, stając przodem do gangsterów.

The Queen Wears Black | Zayn Malik FanFictionPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!