Rozdział 18

1.1K 107 5

*Rosie*

Skończyła się właśnie próba z Michałem. Muszę jeszcze zostać i poćwiczyć układ na zajęcia z hip- hopu. Michał już poszedł. Włączyłam muzykę i zaczęłam poruszać się w rytm muzyki. Tańczyłam wymyślony prze ze mnie układ. Czułam, że jestem w swoim żywiole. Zawsze się tak czuje, gdy tańczę. Czuję się wolna. Zamknięta w swoim świecie. Tylko ja i muzyka. Nic po za tym. 

Jeszcze raz puściłam muzykę i znów zaczęłam robić swoje. Nagle do sali wszedł Damian i patrzał na mnie z uśmiechem na twarzy. Postanowiłam, że wyłącze muzykę. Tak też zrobiłam.

- Czego chcesz?- zapytałam. 

Zaczął iśc w moją strone. Poczułam lekki strach. Znam go już długo, aletak naprawdę nie wiem na co go stać. Ok, może przesadzam, on tylko do mnie podchodzi. Ale po tym co on ostatnio wyprawia nie wiem czego mam się po nim spodziewać.

- Kochanie, czemu jesteś taka nie miła?

- Kochanie!? Ty tak powiedziałeś?- miałam ochotę strzelić mu w twarz. Jak on mógł mnie tak nazywać? 

- Nie słyszałaś? Tłuszcz zatkał Ci uszy?- zaśmiał się. Mnie nie było do śmiechu. Czułam,  jakby ktoś mnie zpoliczkował.

- Idź do twojej Aśki!- wrzasnęłąm pod wpływem emocjii, to nie było dobre rozwiązanie. Przyciągnął mnie do siebie. Nasze nosy się stykały.  Przypomniało mi się jak byliśmy razem. Wtedy byłam szczęśliwa, ale to było jedno wielkie kłamstwo. 

Zaczęłam się wyrywać, udało mi się od niego odsunąć, choć kilka centymetrów. Złapał moją bluzkę i pociągnął mnie za nią.

- Damian!- krzyknęłam- Puść mnie! Odwal się ode mnie! Słyszysz?

Sama nie wiem skąd we mnie taka wola walki. Pożałowałam swoich słów. Pociągnął mnie za kucyka na włosach, syknęłąm z bólu i wygięłam się do tyłu.

- Nie! Aśka to była pomyłaka, kocham ciebie- warknął gniewnie. Niby powiedział, że mnie kocha, ale cały czas trzymał moje włosy i na mnie krzyczał.

- Pomyłką to byłeś ty!- w oczach poczułam nagły przrost łez.

- Ty jesteś jakaś niedorozwinięta? Masz coś z garem? Zapomniałem, że masz.

- Eeeh- spojrzałam w prawo i zobaczyłam Michała.- Coś nie tak?

Cieszyłam się, że to on. Poczułam, że Damian puścił moje ramię. 

- To twój nowy chłoptaś? Nie radzę- zwrócił się do Michała- Ona to totalna idiotka.

I wyszedł. Michał popatrzył na mnie ze zdziwieniem w oczach. Z moich oczu popłynęły łzy. Michał podszedł do mnie i mocno przytulił. Jak on pięknie pachnie....

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Trochę beznadziejny ten rozdział. Tak wiem.

Podoba się? Błagam na kolanach, piszcie komentarze, to super sprawa. Ładnie proszę :)

Dziękuje za tyle odsłon i gwiazdek.

Do następnego :)

PerfekcyjnaPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!