10

2.1K 181 3

Louis krzątał się po domu, rozmyślając nad tym jak skontaktować się z Harrym.

Napisać do niego na Skypie nie mógł, bo jeszcze na serio ojciec chłopaka coś mu zrobi. Przecież wiedział jak się nazywa, ile ma lat, do jakiej szkoły chodzi, do której klasy, jak wygląda..

Zastanawiał się ile Harrych może być w pierwszych klasach liceum.

Zgadywał, że około 10 na pewno.

I co, miał do każdej osoby podchodzić, aby dowiedzieć się czy znają jakiegoś Harrego, a potem tego Harrego pytać się czy jest tym Harrym?

Trochę bez sensu. I trochę czasochłonne. Choć dla niego to by nawet całej Zielonej Góry się pytał.

Co tu zrobić, co tu zrobić. Dzisiaj jest niedziela. Ma jeszcze całą noc na wymyślenie czegoś.

A może Harry jutro do niego podejdzie? To całkiem prawdopodobne.

W głowie Louisa utworzyły się mentalne plany:

Plan A - Harry sam mnie znajdzie

Plan B - będę wszystkich dookoła pytał o Harrego

6obcy [Larry Stylinson]Przeczytaj tę opowieść za DARMO!