Leżałem w ubraniu na łóżku i myślałem o tym, że stoją tu różne meble, leżą książki, wiszą obrazy, ale to wszystko nie ma sensu. Ja też tu leżę i też nie mam sensu. *

Przechodzi mi przez głowę, pewne myśli. Życie jest smutne, nudne, pozbawione jakich kolwiek wyższych wartości.  Kłębi się we mnie złość, żal, tęsknota. Chcę widzieć wszystko, co złe. Chcę chodzić sobie, w ciemności. Dziś, gaszę nadzieję. Dziś, będę cierpieć. Dziś, nikt już mnie nie pocieszy. Dziś, już nikt się nie dowie o moim bólu. Nie wypuszczę go z rąk, żeby nie stracić ani jednej jego chwili. 

Chcę zamknąć oczy i ich nie otwierać, żeby żadne pragnienie, nie wkradło mi się znowu, do serca. Chcę zatkać uszy, żeby nikt mnie nie próbował ożywić, swoimi słowami. Przecież ból, ten prawdziwy, ten najtrudniejszy do zniesienia, znajduje się wewnątrz nas. I odczuwamy go, dopóki łomocze nam coś w piersi. A potem, gdy już wyłącza nam się serce, nie ma niczego, nie ma cierpienia**

Tłumie to wszystko,odstawiam na bok. Jestem Harry Edward Styles, i to ja stawiam tu warunki. Biorę, korzystam, łamię i porzucam. Myśli sobie o mnie co chcesz, ja mam to w dupie. Jestem nieczułym draniem pamiętasz? To dobrze. A teraz się zamknij, bo jedyną rzeczą, którą chce usłyszeć, to twój krzyk kiedy będę cię pieprzyć skarbie.

*Różewicz; **umc

an/ no to mamy piewrszy, już niedługo pojawią się ciekawe scenki x

Deathless sex ⌂ stylesPrzeczytaj tę opowieść za DARMO!