Five

9.3K 701 3

- Przepraszam! – Warknąłem po raz kolejny, przeciskając się obok kilku osób na lotnisku. W pośpiechu odebrałem bilet i zacząłem rozglądać się za Britt, czy jak jej tam. Wreszcie ją zobaczyłem. Siedziała na walizce i wpatrywała się w ekran telefonu, co jakiś czas na jej twarzy pojawiał się uśmiech. Była ładną dziewczyną. Nie skłamałbym mówiąc, że seksowną i urzekającą. I młodsza tylko o cztery lata… Westchnąłem i podszedłem do niej.

- Britt – powiedziałem naturalnie, siląc się na jakiś uśmiech. Wstała i schowała telefon do kieszeni krótkich, dżinsowych spodenek.

- Taa – chwyciła za rączkę walizki. – Ashton?

- We własnej osobie – poprawiłem okulary na nosie. – Chodźmy.  

- Mój braciszek ma nierówno pod sufitem. W ogóle, dlaczego się zgodziłeś? – Zapytała, gdy siedzieliśmy już w samolocie.

- Czemu ma nierówno pod sufitem?

- Spytałam pierwsza – poprawiła się na siedzeniu i spojrzała na mnie.

   Nie mogłem jej powiedzieć, że zgodziłem się dla pieniędzy. Zaraz zrobiłaby scenę przy innych pasażerach i wyszedłbym na totalnego pajaca.

- Był bardzo przekonywujący – odparłem, zamykając oczy. – Poza tym to mój dobry kumpel.

   No może nie do końca. Derrick załatwiał mi robotę i tyle. Był moim szefem. A to, że czasem wychodziliśmy na piwo i gadaliśmy o różnych głupotach, to już inna sprawa…

- Teraz ja – dokończyłem.

- Co ty? – Pochyliła się nade mną, bo poczułem jej oddech na twarzy i podniosła moje powieki do góry.

- Pytanie – odsunąłem ją od siebie. Co ta małolata wyprawia?

- Który normalny brat, prosi kumpla, by zaopiekował się jego dorosłą już siostrą? – Podkreśliła słowo „dorosłą”.

- Widocznie bardzo się o ciebie martwi i chce dla ciebie, jak najlepiej – wzruszyłem ramionami, bo nie znałem prawdziwych motywów działania Derrick’a.

- Nie pieprz głupot, oboje wiemy, że tak nie jest – prychnęła i wyjęła z torby czasopismo.

- Nie przeklinaj.

- Ty też? – Wywróciła oczami.

- Też mam – miałem – starszego brata i wiem, jak to jest – popatrzyłem, jak przewraca kartkami, najwyraźniej szukając czegoś konkretnego, po czym zamknąłem oczy, dalej czując jej dotyk na powiekach. 

Stuck on you ✓Przeczytaj tę opowieść za DARMO!